_______________________Fałszywe narzędzia ANTY!_______________________Istnieją programy deklarujące możliwości czyszczenia komputera ze spyware, ale czyniące więcej szkód aniżeli pożytku! Producenci tego typu programów są skoncentrowani jedynie na aspekcie finansowym i stosują wręcz bulwersujące techniki mające za zadanie upłynnić produkt i nabić klientów w butelkę. Charakterystycznymi elementami takiej linii są:
Reklamy "psychologiczne"Bardzo silny nacisk na aspekt reklamowy produktu. Strona producenta obficie znakowana bannerami zachęcającymi do "spożycia". Reklamy są agresywne i zwodnicze. Przychodzą do nas też via pop-up lub spam. Za zadanie mają silnie działać na podświadomość stosując taktykę siania paniki ("90% komputerów jest zakażonych!", "Na twoim komputerze jest spyware. Zeskanuj się TERAZ!", "Uwaga: strzeż się! FBI śledzi twoje poczynania!"). Ostatnio modnym sposobem jest reklamowanie produktu poprzez samoczynnie montowane fałszywe tapety Pulpitu oraz alerty szkodników w zasobniku systemowym. Przykłady takich sloganówek:




Słowa budzące zaufaniePosługiwanie się odnośnikami do innych pożytecznych programów o usankcjonowanej opinii, co ma wzbudzić natychmiastową ufność użytkownika. Jednym z trików jest wykorzystywanie w kampanii reklamowej nazw powiązanych z prawdziwymi programami: "spybot", "adaware", "spywareblaster", "hijackthis" itd. Inny trik to nazwa programu będąca prawie identyczną z oryginalnym programem. Przykład takiej "literówki":
SpywareBlaster - pożyteczny bloker
Spyware B1aster - fałszywy program
To wszystko może spowodować nawet sprzedanie produktu jako coś zupełnie innego (sic!).
... lub słowa dyskredytująceA więc działanie odwrotne i używanie np. słowa "spybot" w kontekście insynuującym, iż jest to spyware! Przykład:
Fałszywe wyniki .... za darmo!Symulowany pokaz "doskonałych" możliwości programu. Zwykle strona producenta oferuje dwie wersje produktu: "freescan" (lub triala) oraz produkt właściwy, za który płacimy kartą kredytową. FreeScan jest głównym motywem strony rzucającym się w oczy i biorącym pod włos. Darmowy skan kompa wyświetla zafałszowane wyniki nieistniejących spyware tylko po to, by zastraszyć usera i namówić do zakupu wersji płatnej. Trial podtrzymuje mit niezawodności programu, pokazując jako wykryte obiekty, których na komputerze po prostu nie ma.

WybrakowanieTakie programy często operują na kradzionych i zhackowanych kodach / bazach danych prawdziwych aplikacji. Program jest zwykle zupełnie niedopracowany, "zepsuty", ułomny. Charakterystyczne cechy: zawieszenia, niewłaściwa metoda detekcji wliczając w to kuriozalnie fałszywe alarmy, przestrzała baza danych bez możliwości uaktualnienia lub symulowane uaktualnianie. Wyniki skanu ubogie, w znaczeniu iż program albo w ogóle nie dostarcza informacji na temat tego co znaleziono (stwierdzenie: "5 znalezionych" bez nazw i miejsc znalezisk), albo dołącza niewystarczające informacje (stwierdzenie: "znaleziono adware X" ale bez wskazówki gdzie w rejestrze / na dysku). Program może być "nie do odinstalowania" lub procedura deinstalacyjna wymaga jakiś szczególnych trudów (mających za zadanie wyciągnąć informacje o użytkowniku komputera). Wygląd zaś idzie w dwóch kierunkach: albo program bardzo ugraficzniony by omamić "dopracowaniem", albo wręcz przeciwnie czyli totalne dyletanctwo i żałośnie ubogi interfejs.
Podobieństwo do innych i klonowanieIstotnym rysem jest tu usilna próba naśladowania skóry i innych elementów prawdziwych programów. Programy kopiują prawdziwe odpowiedniki, bądź też zaczynają kopiować się w obrębie własnej rodziny. Dochodzi do paradoksów iż jedna wątpliwa aplikacja jest identyczna jak pięć innych.
UWAGA: Istnieją również nieszkodliwe legalne klony -
LISTA. Ciekawe i pouczające porównanie obrazkowe prawdziwego programu z jego fałszywymi i szkodliwymi odpowiednikami jest
TUTAJ /
TUTAJ.
Brak informacjiStrona producenta unika podawania ważnych informacji mogących przyczynić się do zdemaskowania fałszywki. Zwykle nieprawdziwe informacje tak o producencie jak i programie. Często brak screenshotów z programu lub są one maciupeńkie. Brak "privacy policy" czyli deklaracji apropos ochrony prywatności. Brak licencji użytkowania lub jest ona sformułowana w bardzo podejrzany sposób. To wszystko zwykle jest zamaskowane pod postacią rzucających się w oczy elementów strony (np. potężny napis flashowy "free scan"). Znamiennym trikiem jest brak dostępnych wersji testowych (trial) lub ich ... natychmiastowe wygasanie uniemożliwiające sprawdzenie wartości programu!
Adware / SpywareProducent może być albo dystrybutorem adware, albo współpracuje z takimi dystrybutorami. Program może zawierać adware i różne nachalne reklamówki, nawet z ofertą ich pozornej deinstalacji. Może ściągać szkodniki na komputer lub być instalowany w grupie szkodników. Niektóre z programów zachowują się jak klasyczne spyware - są instalowane na komputerze cichaczem i bez zgody użytkownika, by natychmiastowo rozpocząć kampanię reklamową namawiającą do zakupu (przykłady: SmartSecurity, SlimShield, PSGuard, SecurityiGuard, Antivirus Gold). Również ma casus tajne kolekcjonowanie przez stronę producenta danych personalnych odwiedzającego.
Multi-domenyGłówna strona producenta zwykle nie jest jedyną. Istnieje cała rodzina domen oferujących TEN SAM produkt. Linia postępowania zrozumiała: trafić do jak największej liczby jeleni, uniknąć konsekwencji.
Linki sponsorowaneProducenci fałszywek uwielbiają się reklamować w Google poprzez
AdWords ("Linki sponsorowane") i
AdSense ("Adds by Google"). Szukając więc softu anty należy omijać szerokim łukiem ten typ "wyników":


Należy jednak zaznaczyć, że prawdziwi solidni producenci programów ochronnych również korzystają z tej metody reklamowej .... Nie wszystko, co pokazane we wstawkach Googla, jest fałszem.
.