Ile dostaje promotor za magistra, ile za studenta?

Promotor za prowadzenie pracy magisterskiej dostaje w polskich uczelniach publicznych zwykle równowartość od 5 do 15 godzin dydaktycznych wliczonych w pensum, co po przeliczeniu na stawkę godzin ponadwymiarowych daje kwotę w granicach 400 do 1500 złotych brutto za jednego dyplomanta. Za pracę licencjacką stawka jest niższa, bo mieści się zazwyczaj między 200 a 700 złotych, ponieważ nakład pracy promotora przy licencjacie jest z założenia mniejszy niż przy magisterce. To są liczby uśrednione. Rzeczywistość na poszczególnych wydziałach potrafi wyglądać zupełnie inaczej, a ja sam widziałem regulaminy, w których stawka różniła się dwukrotnie między wydziałem filologicznym a wydziałem inżynierii tej samej uczelni.
Ile wynosi wynagrodzenie promotora za pracę magisterską w praktyce?
Odpowiedź brzmi: to zależy od uczelni, od jej wewnętrznego regulaminu wynagradzania i od tego, czy dany nauczyciel akademicki ma już wypełnione pensum, czy dopiero zaczyna rok akademicki z pustym kontem godzin. Promotor pracy magisterskiej otrzymuje wynagrodzenie w formie godzin dydaktycznych przypisanych do jego rocznego obciążenia, a nie w formie jednorazowej wypłaty gotówki na konto, jak mogłoby się wydawać osobom spoza środowiska akademickiego. Dopiero gdy te godziny przekroczą ustalone pensum, pojawia się realna kwota w postaci wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe.
Stawka za jedną godzinę ponadwymiarową w 2024 roku wahała się od około 60 złotych brutto dla asystenta na słabiej finansowanej uczelni regionalnej, aż po 150 złotych brutto dla profesora na uniwersytecie z dużym budżetem. Pomnóżmy to przez liczbę godzin przypisanych za promotorstwo, powiedzmy 10 godzin, a wyjdzie nam widełka od 600 do 1500 złotych. Prosta matematyka, ale mało kto o niej mówi głośno na korytarzach wydziału.
Co to jest pensum dydaktyczne i jak wlicza się w nie promotorstwo?
Pensum to roczny wymiar godzin dydaktycznych, jaki musi odpracować nauczyciel akademicki niezależnie od tego, czy prowadzi wykłady, ćwiczenia, seminaria czy właśnie opiekuje się pracami dyplomowymi. Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 2018 roku daje uczelniom sporo swobody w ustalaniu wysokości pensum, więc na jednej uczelni wynosi ono 210 godzin rocznie, na innej 240, a jeszcze gdzie indziej nawet 360 dla wykładowców bez stopnia doktora. Promotorstwo pracy magisterskiej najczęściej liczy się jako 8 do 15 godzin, a licencjackiej jako 3 do 8 godzin, ale to zależy wyłącznie od wewnętrznego zarządzenia rektora.
Adiunkt na Uniwersytecie Warszawskim opowiadał mi kiedyś, że u niego na wydziale promotorstwo magisterki liczy się jako równe 10 godzinom, bez względu na to, czy student pisze pracę przez rok, czy męczy się z nią trzy lata. System jest sztywny i nie uwzględnia realnego nakładu czasu. To rodzi frustrację, bo dwie zupełnie różne prace, jedna prosta i jedna wymagająca miesięcy konsultacji, są rozliczane identycznie.
Ile promotor zarabia na godzinach ponadwymiarowych za magistrantów?
Jeśli nauczyciel akademicki ma już wypełnione pensum zwykłymi zajęciami dydaktycznymi, każda kolejna godzina za promotorstwo trafia do puli godzin ponadwymiarowych i jest płatna osobno, zwykle raz na semestr lub raz w roku. Stawki tych godzin są regulowane wewnętrznymi zarządzeniami, ale orientacyjnie mieszczą się w przedziale 60-160 złotych brutto za godzinę w zależności od stopnia naukowego. Doktor habilitowany dostanie więcej niż magister czy doktor bez habilitacji, co bywa źródłem frustracji młodszych pracowników naukowych, prowadzących równie dużo prac dyplomowych.
Ile promotor dostaje za pracę licencjacką?
Za licencjat stawki są zauważalnie niższe niż za magisterkę. Powód jest prosty: praca licencjacka ma zwykle mniejszą objętość, wymaga mniej spotkań konsultacyjnych i krótszego czasu recenzowania. Na wielu uczelniach promotorstwo licencjatu liczy się jako 4 do 6 godzin dydaktycznych, co przy stawce 80 złotych za godzinę daje kwotę rzędu 320-480 złotych za jednego studenta.
Bywają jednak wyjątki. Niektóre uczelnie techniczne, gdzie licencjat wymaga projektu inżynierskiego z realnym prototypem lub symulacją, wyceniają tę pracę wyżej niż standardowy licencjat humanistyczny. Znam przypadek politechniki, gdzie promotorstwo pracy inżynierskiej liczono jako 8 godzin, czyli tyle samo co za magisterkę na sąsiednim wydziale społecznym. Nierówności między dyscyplinami są w tym systemie normą, a nie wyjątkiem.
Czy uczelnie prywatne płacą promotorom więcej niż publiczne?
Tak, w wielu przypadkach różnica jest znacząca, choć nie zawsze na korzyść promotora. Uczelnie niepubliczne często rezygnują z systemu pensum na rzecz prostego wynagrodzenia ryczałtowego za każdą podjętą pracę dyplomową. Widziałem umowy zlecenia, w których stawka za promotorstwo magisterki wynosiła 500 złotych netto, wypłacane jednorazowo po obronie studenta, niezależnie od liczby konsultacji.
Inne prywatne uczelnie, zwłaszcza te z dużą liczbą studentów zaocznych, oferują stawki wyraźnie wyższe, sięgające nawet 1000-1500 złotych za jedną pracę magisterską, bo konkurują o dobrych wykładowców z rynkiem korporacyjnym i publicznymi uniwersytetami jednocześnie. Z drugiej strony zdarzają się i takie placówki, gdzie stawka spada poniżej 300 złotych, bo model biznesowy uczelni opiera się na masowości, a nie na jakości pojedynczej relacji promotor-student.
| Typ pracy dyplomowej | Uczelnia publiczna (orientacyjnie) | Uczelnia niepubliczna (orientacyjnie) |
| Praca licencjacka | 200-700 zł brutto | 250-900 zł netto |
| Praca magisterska | 400-1500 zł brutto | 400-1500 zł netto |
| Praca inżynierska | 500-1200 zł brutto | 500-1300 zł netto |
| Praca doktorska (promotorstwo) | 3000-10000 zł brutto (rozłożone na lata) | rzadko oferowana masowo |
Od czego zależy wysokość wynagrodzenia promotora pracy dyplomowej?
Kilka czynników decyduje o tym, ile ostatecznie zobaczy promotor na wyciągu z pensji. Po pierwsze, stopień naukowy. Profesor dostanie wyższą stawkę godzinową niż magister prowadzący zajęcia na umowie cywilnoprawnej. Po drugie, rodzaj uczelni, publiczna czy niepubliczna, bo to determinuje cały model rozliczeń.
Po trzecie, wewnętrzny regulamin wynagradzania danego wydziału, który bywa zaskakująco różny nawet w obrębie jednej uczelni. Po czwarte wreszcie, liczba prowadzonych jednocześnie prac dyplomowych, bo niektórzy promotorzy mają pod opieką dwadzieścia osób naraz, a inni tylko trzy. Ta ostatnia zmienna wpływa nie tyle na stawkę za jednego studenta, ile na łączny dochód promotora z tego tytułu w skali roku akademickiego.
Czy stopień naukowy wpływa na stawkę godzinową za promotorstwo?
Zdecydowanie tak. Profesor tytularny może otrzymywać nawet dwukrotnie wyższą stawkę za godzinę ponadwymiarową niż asystent bez doktoratu, mimo że obaj prowadzą identyczną liczbę godzin przypisanych za tę samą pracę magisterską. To rozwiązanie budzi kontrowersje wśród młodszych pracowników naukowych, którzy często poświęcają studentom więcej czasu niż zapracowani profesorowie, a i tak zarabiają mniej za tę samą funkcję.
Czy promotor dostaje pieniądze za studenta, który nie obroni się na czas?
Nie od razu. Większość uczelni wypłaca wynagrodzenie za promotorstwo dopiero po skutecznej obronie pracy dyplomowej albo po zakończeniu semestru, w którym praca została formalnie zamknięta w systemie. Jeśli student przedłuża pisanie o kolejny rok, promotor teoretycznie prowadzi go dłużej za darmo, dopóki nie dojdzie do finalizacji procesu.
Są jednak uczelnie, które rozliczają promotorstwo już na starcie, w momencie przydzielenia tematu pracy, niezależnie od tego, czy student w ogóle skończy studia. To rozwiązanie chroni promotora przed sytuacją, w której cały nakład pracy włożony w pierwszy rok konsultacji przepada finansowo, bo student rezygnuje ze studiów albo przenosi się gdzie indziej.
Ile zarabia promotor pracy doktorskiej?
To zupełnie inna skala pieniędzy niż przy licencjacie czy magisterce. Promotorstwo doktoratu rozliczane jest zwykle w perspektywie kilku lat, bo tyle trwa przygotowanie rozprawy doktorskiej, i wynagrodzenie wypłacane jest w transzach albo jako stały dodatek do pensum przez cały okres trwania przewodu. Łączna kwota za cały proces mieści się orientacyjnie między 3000 a 10000 złotych brutto, choć na niektórych uczelniach technicznych z grantami badawczymi promotorzy doktoratów otrzymują dodatkowe wynagrodzenie z projektów naukowych, co potrafi znacząco podnieść tę sumę.
Trzeba dodać, że opieka nad doktorantem wiąże się też z prestiżem i punktami ewaluacyjnymi dla całej jednostki naukowej, a to dla wielu profesorów jest ważniejsze niż sama kwota na wypłacie. Punkty ewaluacyjne przekładają się później na kategorię naukową wydziału, a ta z kolei na dofinansowanie z ministerstwa. Pieniądze krążą tu więc dwoma torami jednocześnie.
Czy bycie promotorem w ogóle się opłaca finansowo?
Szczerze mówiąc, dla wielu pracowników naukowych czysto finansowy rachunek wychodzi słabo. Policzmy: dziesięć godzin za magisterkę razy 80 złotych stawki daje 800 złotych brutto, po odliczeniu składek zostaje niewiele ponad 550 złotych na rękę. Za tę kwotę promotor często przeprowadza kilkanaście konsultacji, czyta kilka wersji roboczych rozdziałów i uczestniczy w obronie. Rozłożone na miesiące, wychodzi to na niewielką stawkę godzinową za realny czas pracy merytorycznej.
Dlatego wielu naukowców podejmuje się promotorstwa nie z powodów finansowych, tylko dlatego, że jest ono formalnym wymogiem do awansu zawodowego, do uzyskania stopnia doktora habilitowanego, albo po prostu dlatego, że lubią przekazywać wiedzę. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że część kadry traktuje dużą liczbę prowadzonych prac jako coś w rodzaju przymusowego obowiązku administracyjnego, a nie źródło dodatkowego dochodu.
Czy promotor może odmówić prowadzenia pracy dyplomowej?
Formalnie tak, jeśli ma już wypełniony limit prac przypisany regulaminem wydziału albo temat wykracza poza jego specjalizację naukową. W praktyce jednak kierownicy katedr często rozdzielają studentów administracyjnie, a promotor dowiaduje się o nowym podopiecznym z listy przesłanej mailem, bez realnej możliwości odmowy. To codzienność wielu wydziałów, zwłaszcza tam, gdzie liczba chętnych studentów przewyższa liczbę samodzielnych pracowników naukowych zdolnych do prowadzenia prac dyplomowych.
Ile kosztuje napisanie pracy przez promotora a ile on z tego faktycznie widzi?
Tu trzeba rozdzielić dwie zupełnie odrębne kwestie, bo ludzie regularnie je mylą. Legalne wynagrodzenie promotora za opiekę merytoryczną nad pracą to jedno. Nielegalny rynek pisania prac na zamówienie to zupełnie inna sprawa, z którą promotor formalnie nie ma nic wspólnego, choć czasem musi się z jej efektami mierzyć podczas obrony. Ceny na czarnym rynku pisania prac zaczynają się od kilkuset złotych za rozdział, a kończą na kilku tysiącach za całą magisterkę, i te pieniądze nigdy nie trafiają do kieszeni prawowitego promotora.
Z perspektywy uczelni promotor jest opiekunem naukowym, recenzentem merytorycznym i osobą odpowiedzialną za wykrycie ewentualnego plagiatu, na przykład przy pomocy systemu antyplagiatowego JSA, obowiązkowego w Polsce od 2019 roku. Za to całe zaangażowanie dostaje wyłącznie kwotę wynikającą z systemu pensum albo z umowy cywilnoprawnej, opisaną wcześniej w tym artykule. Żadne dodatkowe honoraria od studenta nie powinny się pojawiać, a jeśli się pojawiają, to już wchodzimy w obszar wyraźnego naruszenia zasad etyki akademickiej.
Czy stawki za promotorstwo rosną z roku na rok?
Powoli, ale rosną, głównie za sprawą podwyżek minimalnego wynagrodzenia nauczycieli akademickich wprowadzanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Skoro rośnie pensja zasadnicza, rośnie też proporcjonalnie stawka za godzinę ponadwymiarową, bo te dwie wartości są ze sobą powiązane w większości regulaminów uczelnianych. Mimo to wzrost bywa wolniejszy niż inflacja, co realnie oznacza, że siła nabywcza wynagrodzenia za promotorstwo w ostatnich latach raczej stała w miejscu niż rosła.
Chociaż prawdę mówiąc brakuje nam pełnych, jednolitych danych ze wszystkich polskich uczelni na ten temat, bo każda publikuje swój regulamin osobno i rzadko udostępnia go szerzej niż tylko własnym pracownikom, więc traktujmy to jako obserwację, a nie twardy dowód statystyczny.
Czy warto negocjować stawkę za prowadzenie pracy dyplomowej?
Na uczelniach publicznych, gdzie stawki wynikają wprost z zarządzenia rektora, pole do negocjacji jest praktycznie zerowe. Inaczej wygląda to na uczelniach niepublicznych i w szkołach wyższych działających na zasadach bardziej rynkowych, gdzie doświadczony wykładowca z dobrą reputacją i licznymi publikacjami może wynegocjować wyższą stawkę za jedną prowadzoną pracę, zwłaszcza jeśli uczelnia zależy mu na jego nazwisku dla celów akredytacyjnych.
Dobrym pomysłem bywa też sprawdzenie, czy uczelnia oferuje dodatek za promotorstwo prac wyróżnionych, nagrodzonych w konkursach branżowych albo obronionych z wynikiem celującym. Część wydziałów ma takie premie wpisane w regulamin, choć rzadko się o tym mówi głośno podczas rekrutacji nowego pracownika naukowego.
To wszystko prowadzi nas do jednego, dość niewygodnego pytania. Czy system, w którym godzinowa stawka za prowadzenie czyjegoś rozwoju naukowego bywa niższa niż stawka hydraulika za wizytę domową, rzeczywiście premiuje jakość kształcenia na poziomie magisterskim? Sprawdź regulamin swojego wydziału, porównaj go z tabelą powyżej i zapytaj dziekanat wprost, ile realnie wynosi Twoja stawka za promotorstwo w tym roku akademickim. Wielu pracowników naukowych nigdy tego nie zrobiło.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy promotor dostaje wynagrodzenie od studenta bezpośrednio? Nie, wszelkie wynagrodzenie promotora pochodzi z budżetu uczelni w formie godzin dydaktycznych lub umowy cywilnoprawnej, a nie z prywatnych wpłat studenta.
- Ile trwa wypłata wynagrodzenia po obronie pracy? Zwykle od jednego do trzech miesięcy, zależnie od cyklu rozliczeniowego pensum na danej uczelni.
- Czy recenzent pracy dostaje takie samo wynagrodzenie jak promotor? Nie, recenzent zazwyczaj otrzymuje mniejszą liczbę godzin niż promotor, bo jego zaangażowanie ogranicza się do oceny gotowej pracy.
- Czy doktoranci mogą być promotorami prac licencjackich? Tak, w niektórych jednostkach doktoranci prowadzą seminaria licencjackie pod nadzorem opiekuna naukowego, choć zdarza się to rzadziej niż w przypadku samodzielnych pracowników naukowych.
- Czy stawka za promotorstwo jest opodatkowana tak samo jak pensja? Tak, jeśli rozliczana jest w ramach umowy o pracę, podlega standardowym składkom ZUS i podatkowi dochodowemu.
- Czy promotor może prowadzić więcej niż dwadzieścia prac jednocześnie? Formalnie regulaminy niektórych uczelni ograniczają maksymalną liczbę prac na jednego promotora, zwykle do kilkunastu, choć limity różnią się między wydziałami.
Bibliografia
1. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – https://www.gov.pl/web/nauka
2. Główny Urząd Statystyczny – https://stat.gov.pl
3. Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, Internetowy System Aktów Prawnych – https://isap.sejm.gov.pl
4. Ośrodek Przetwarzania Informacji Państwowy Instytut Badawczy – https://opi.org.pl
5. Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego – https://www.rgnisw.gov.pl
6. Polska Komisja Akredytacyjna – https://pka.edu.pl













