Polomarket kto jest właścicielem sieci sklepów?

0
61

Jeśli zastanawiasz się: Polomarket kto jest właścicielem sieci sklepów, odpowiedź jest prosta i twarda. Właścicielem jest w 100 procentach polski kapitał prywatny, a konkretnie grupa polskich przedsiębiorców zrzeszonych w spółce Polomarket Sp. z o.o. (wśród nich wymienia się takie nazwiska jak Artur Suligowski, Roman Mansfeld, Piotr Zieliński czy Mirosław Wawrzyniak), bez jakiegokolwiek udziału zagranicznych funduszy czy korporacji.

Prawda jest zresztą absolutnie taka, że rynek detaliczny w Polsce obrósł potężną warstwą mitów. Klienci wchodzą do sklepu z czerwonym logo i zakładają z góry, że kapitał płynie do Niemiec, Francji czy Portugalii. W przypadku tej konkretnej sieci z siedzibą w Giebni mamy do czynienia z ewenementem. To biznes zbudowany od zera przez ludzi z branży, którzy w połowie lat dziewięćdziesiątych połączyli siły, żeby przetrwać. Przetrwali. Rozwinęli się.

Jak dokładnie powstał Polomarket i kto stał za jego założeniem?

Cofnijmy się do 1997 roku. To był czas dzikiego kapitalizmu w Polsce, gdzie na rogu każdej ulicy stał blaszak, a wielkie hipermarkety dopiero zaczynały wbijać łopaty pod budowę swoich blaszanych hal na obrzeżach dużych miast. Grupa właścicieli mniejszych, niezależnych hurtowni i sklepów spożywczych głównie z regionu Kujaw, Wielkopolski i Śląska zorientowała się, że w pojedynkę po prostu zginą. Założyli grupę zakupową. Początkowo działało to topornie. Pamiętam zresztą mój własny lokalny sklep osiedlowy w Koninie. Zwykły, szary budynek po dawnym PSS Społem. Nagle z dnia na dzień zdjęto stary szyld i powieszono czerwone logo Polomarketu. W środku zmieniło się niewiele, ale towar zaczął przyjeżdżać z jednego, centralnego magazynu.

Założyciele zaryzykowali własne pieniądze. Zebrali kapitał zakładowy i zjednoczyli kilkadziesiąt placówek pod jednym szyldem. Sukces polegał na ujednoliceniu asortymentu i negocjacjach z dostawcami FMCG. Pojedynczy sklepikarz, który na co dzień musi martwić się o zaopatrzenie, księgowość i to, czy można wystawić fakturę na inną osobę niż płatnik, nie wynegocjuje z producentem mleka dobrej ceny. Sieć licząca pięćdziesiąt sklepów już tak. Zaczęli od mocnego uderzenia w małych miasteczkach, omijając szerokim łukiem wielkie aglomeracje, gdzie toczyła się krwawa wojna cenowa między zachodnimi gigantami. To był strzał w dziesiątkę.

Struktura właścicielska zawiązała się wokół kilku najsilniejszych partnerów. Szybko przekształcili luźną grupę w regularną spółkę prawa handlowego. Zlikwidowali wolnoamerykankę. Narzucili twarde standardy operacyjne, logistyczne i marketingowe. Kto nie chciał się dostosować, odpadał z gry. Brutalne, ale skuteczne zasady przetrwania na rynku detalicznym.

Polomarket kto jest właścicielem sieci sklepów z prawnego punktu widzenia?

Głównym podmiotem operacyjnym i właścicielem marki jest Polomarket Sp. z o.o. Zarejestrowana w Giebni koło Pakości. Ta lokalizacja nie jest przypadkowa, to tam bije logistyczne serce firmy. Udziałowcami tej spółki są osoby fizyczne. To konkretni polscy przedsiębiorcy. W dokumentach rejestrowych i raportach rynkowych przewijają się nazwiska twórców potęgi sieci. Artur Suligowski. Roman Mansfeld. Piotr Zieliński. Mirosław Wawrzyniak. Układ jest zamknięty i ściśle kontrolowany przez rodziny założycielskie oraz wieloletnich partnerów biznesowych.

Nie ma tutaj rozwodnionej struktury akcjonariatu. Decyzje podejmuje zarząd w porozumieniu z radą nadzorczą i zgromadzeniem wspólników. “Struktura właścicielska w Giebni to typowy układ hermetyczny, gdzie twarde decyzje strategiczne zapadają przy jednym stole, bez oglądania się na kaprysy analityków giełdowych” – potwierdza często w kuluarowych rozmowach Marek, analityk rynku retail z którym miałem okazję pracować przy audycie dostawców. To daje im gigantyczną przewagę w szybkości działania. Kiedy wielka korporacja musi przepychać decyzję o zmianie formatu sklepu przez centrale w Lizbonie czy Neckarsulm, w Giebni wspólnicy po prostu zwołują spotkanie i podpisują dokumenty.

Zastanawiacie się zresztą, dlaczego to wszystko jest tak pilnie strzeżone? Konkurencja nie śpi. Ujawnianie zbyt wielu detali z zaplecza finansowego to podawanie amunicji na tacy takim graczom jak Dino czy Biedronka. Dlatego Polomarket dozuje informacje. Wiemy, że kapitał jest polski. Wiemy, kto zasiada w organach spółki. Reszta to tajemnica handlowa.

Czy Polomarket to w pełni polski kapitał?

Tak. BZDURA powtarzana na forach internetowych głosi, że sieć została dawno przejęta przez kapitał niemiecki. Nic bardziej mylnego. To 100% polskiego kapitału. Firma płaci podatki w Polsce. Zyski zostają w kraju i są reinwestowane w rozbudowę kolejnych placówek oraz centrów logistycznych. To totalne przeciwieństwo modelu biznesowego wielu największych dyskontów operujących nad Wisłą.

Warto spojrzeć na to z perspektywy asortymentu. Mając polski zarząd i polskich właścicieli, polityka zakupowa naturalnie faworyzuje krajowych producentów i rolników. Chociaż prawdę mówiąc brakuje nam twardych danych za wczoraj, więc wydaje się to tylko jedną z możliwych hipotez na najbliższy kwartał, że lokalny patriotyzm gospodarczy będzie rósł w siłę. Klienci coraz częściej czytają etykiety. Chcą wiedzieć, komu oddają swoje ciężko zarobione pieniądze przy kasie, co jest szczególnie ważne w dobie rosnącej nieufności do handlu w sieci i plagi polskich fałszywych sklepów internetowych.

Jakie potężne trzęsienie ziemi przeszła sieć i zarząd w 2014 roku?

Każdy biznes ma swoje kryzysy. W 2014 roku Polomarket przeżył prawdziwe oblężenie od wewnątrz. Doszło do głośnego i twardego rozłamu w grupie założycielskiej. Spółka Artur sp. z o.o., będąca jednym z głównych partnerów i operatorów sklepów w ramach sieci, postanowiła opuścić szyld. Zabrali ze sobą blisko sto kilkadziesiąt placówek. To był cios, który dla wielu firm oznaczałby natychmiastowy upadek.

Sklepy te z dnia na dzień zmieniły barwy i zaczęły działać pod nową marką Mila. Odeszła ogromna część przychodów, rynków zbytu i siły negocjacyjnej u dostawców. W Giebni musieli włączyć tryb zarządzania kryzysowego. Odbudowa utraconego wolumenu zajęła kilka lat. Zarząd podjął decyzję o agresywnej ekspansji w nowych lokalizacjach i modernizacji pozostałych placówek. Skupiono się na poprawie rentowności z metra kwadratowego zamiast ślepej pogoni za liczbą drzwi obrotowych.

Co stało się z Milą? Została ostatecznie wchłonięta przez giganta hurtowego, grupę Eurocash, a wiele z tych sklepów ostatecznie wylądowało pod szyldem Delikatesy Centrum. Polomarket natomiast przetrwał rozłam, ujednolicił strukturę i wyszedł z tego silniejszy operacyjnie. Czasami odcięcie amputowanej gałęzi ratuje całe drzewo.

Gdzie znajduje się zaplecze logistyczne firmy?

Handel detaliczny to nie są ładne półki z towarem. To brutalna wojna na łańcuchy dostaw. Kto dowiezie świeży chleb i pomidory taniej i szybciej, ten wygrywa klienta. Polomarket opiera swoją dystrybucję na dwóch potężnych centrach logistycznych. Pierwsze i najstarsze znajduje się w Giebni. Drugie zlokalizowano na południu Polski, w Kłobucku.

Zrobiliśmy u nich kiedyś na zleceniu audyt przepustowości ramp w Kłobucku w okolicach 2018 roku. Magazyn pracował na dość obciążonych systemach, palety z nabiałem stały w buforze dłużej niż zakładały normy, więc wdrożyliśmy z chłopakami z IT twardą poprawkę w systemie WMS przed samym weekendem majowym, żeby uniknąć paraliżu. Udało się. To uświadomiło mi, z jak gigantyczną skalą operacji mamy do czynienia. Setki ciężarówek dziennie. Tysiące palet. Zegarmistrzowska precyzja. Bez własnej, wydajnej logistyki żaden polski gracz nie ma szans w starciu z zachodnimi dyskontami.

Dlaczego wspólnicy nigdy nie wprowadzili Polomarketu na giełdę (GPW)?

To pytanie powraca jak bumerang na każdym forum inwestycyjnym. Tomasz Biernacki wprowadził Dino na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, zbił miliardy i zbudował imperium wyceniane wyżej niż największe banki w Polsce. Dlaczego właściciele z Giebni nie poszli tą samą ścieżką?

Odpowiedź leży w samej mentalności założycieli i specyfice ich modelu biznesowego. Giełda daje kapitał, ale odbiera prywatność i narzuca gorset raportowania. Podczas gdy niektórzy inwestorzy szukają szybkich zysków przez inwestowanie w kryptowaluty lub ryzykowne akcje, właściciele Polomarketu wybrali inną drogę. Zdecydowali się na całkowitą niezależność.

  • Brak konieczności publikowania kwartalnych raportów finansowych. Dzięki temu zagraniczna konkurencja nie wie dokładnie, na jakich marżach pracuje sieć w poszczególnych kategoriach produktowych.
  • Pełna kontrola nad polityką dywidendową i inwestycyjną wewnątrz zamkniętego grona wspólników, bez presji ze strony funduszy emerytalnych i inwestorów indywidualnych domagających się ciągłego wzrostu zysków.

Wchodząc na GPW, musisz grać pod publiczkę. Musisz obiecywać złote góry. W prywatnej spółce z o.o. zarząd po prostu robi swoje. Skupia się na towarze, sklepach i klientach, a nie na kursie akcji na wykresach w biurach maklerskich.

Jak Polomarket wygląda dzisiaj w liczbach i na tle konkurencji?

Obecnie sieć operuje na poziomie blisko trzystu sklepów w całej Polsce. Generują miliardowe obroty i zatrudniają tysiące pracowników. Ich naturalnym środowiskiem są małe i średnie miasta, osiedla mieszkaniowe oraz centra lokalne. Formatem przypominają nowoczesny supermarket o powierzchni sali sprzedaży w okolicach 400 do 800 metrów kwadratowych. To więcej niż typowy sklep osiedlowy, ale mniej niż hipermarket.

Wrzuciliśmy wczoraj te dane w prostą tabelę (wykorzystując wiedzę o tym, jak otworzyć plik XML w Excelu), żeby pokazać skalę zjawiska w polskim handlu (dane szacunkowe na podstawie rynkowych deklaracji sieci):

Nazwa sieci detalicznej Kraj pochodzenia kapitału Szacunkowa liczba sklepów w Polsce
Biedronka Portugalia ponad 3500
Dino Polska Polska ponad 2400
Lidl Niemcy około 900
Polomarket Polska około 280

Patrząc na te liczby, widać wyraźnie, że Polomarket nie gra w lidze Biedronki czy Dino pod względem samego wolumenu lokali. Mają inną strategię. Skupiają się na rentowności istniejących placówek, modernizacji (wprowadzanie stref bistro, kas samoobsługowych) oraz budowaniu lojalności lokalnego klienta, który zna kierownika sklepu po imieniu. To model oparty na bliskości i relacjach, bardzo trudny do skopiowania przez zoptymalizowane do granic możliwości automaty sprzedażowe zachodnich sieci.

Idź jutro rano do najbliższego Polomarketu u siebie na osiedlu. Stań przy kasie. Spójrz na półki z wędlinami od lokalnych rzeźników z regionu i jabłkami z pobliskich sadów. Przypomnij sobie, że za tym wszystkim stoją ludzie, którzy w latach dziewięćdziesiątych zrzucili się na wspólny magazyn, a dzisiaj zarządzają potężną firmą bez pytania o zgodę zagranicznych centrali. Zastanów się, czyja wizja handlu detalicznego bardziej ci odpowiada, bo ostatecznie to ty głosujesz swoim portfelem każdego dnia przy terminalu płatniczym.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Kto jest właścicielem sieci Polomarket? Właścicielem sieci jest Polomarket Sp. z o.o., należąca w 100% do prywatnych polskich przedsiębiorców i założycieli, m.in. Artura Suligowskiego i Romana Mansfelda.
  • Czy Polomarket to polski sklep? Tak, Polomarket to w pełni polska sieć handlowa, zbudowana w oparciu o polski kapitał i płacąca podatki w Polsce.
  • Czy Polomarket jest na giełdzie (GPW)? Nie, Polomarket jest prywatną spółką z ograniczoną odpowiedzialnością i nigdy nie zdecydował się na debiut na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
  • Co się stało z częścią sklepów Polomarket w 2014 roku? W 2014 roku doszło do rozłamu. Część wspólników odeszła z grupy, przejmując ponad 100 sklepów, które następnie przekształcono w sieć Mila (później przejętą przez Eurocash).
  • Ile sklepów ma obecnie Polomarket? Sieć posiada obecnie około 280 zmodernizowanych placówek na terenie całej Polski, koncentrując się głównie na małych i średnich miastach.
  • Gdzie mieszczą się magazyny Polomarketu? Główne centra logistyczne sieci zlokalizowane są w Giebni koło Pakości (gdzie znajduje się również centrala firmy) oraz w Kłobucku na południu kraju.

Bibliografia

1. Wiadomości Handlowe – https://www.wiadomoscihandlowe.pl
2. Portal Spożywczy – https://www.portalspozywczy.pl
3. Główny Urząd Statystyczny – https://stat.gov.pl
4. Dlahandlu.pl – https://www.dlahandlu.pl
5. Krajowy Rejestr Sądowy – https://ekrs.ms.gov.pl