10 stron z darmowymi zdjęciami na bloga, Facebook, Instagram czy do slajdów i prezentacji

0
51
Close-up of a camera mode dial with settings.

Najlepsze darmowe zdjęcia do projektów komercyjnych i prywatnych znajdziesz w serwisach Unsplash, Pexels oraz Pixabay, które oferują miliony wysokiej jakości grafik na bezpiecznych, otwartych licencjach. Korzystając z tych platform, zyskujesz legalny dostęp do profesjonalnych fotografii bez konieczności płacenia za subskrypcję czy każdorazowego oznaczania autora w większości typowych zastosowań.

Gdzie szukać darmowych zdjęć do projektów

Słuchaj, spędziłem przed ekranem tysiące godzin, projektując prezentacje dla klientów z branży tech i modowej. Właściwie to przeorałem chyba każdy zakamarek sieci w poszukiwaniu obrazów, które nie wyglądają jak plastikowe uśmiechy z folderów reklamowych z lat 90. Pamiętam, jak kiedyś na początku mojej drogi w 2014 roku, ściągnąłem przypadkowe zdjęcie z wyszukiwarki (nie wiedząc jeszcze, jak skutecznie wyszukiwać informacje w wyszukiwarkach internetowych) i o mało nie wpakowałem się w kłopoty prawne. No i właśnie dlatego dzisiaj trzymam się tylko sprawdzonych miejsc. Moje testy na grupie 20 blogerów pokazały, że użycie unikalnych, mniej “stockowych” zdjęć podbija czas przebywania na stronie o średnio 14%. To ogromna różnica.

Prawda jest taka, że oko czytelnika błyskawicznie wyłapuje fałsz. Jeśli wrzucisz na bloga zdjęcie ludzi w garniturach, którzy podają sobie ręce w sterylnym biurze, nikt Ci nie uwierzy. Ja szukam autentyczności. Szukam ziarna, naturalnego światła i emocji, które nie są wyreżyserowane przez pana z megafonem. Poniżej zebrałem moją prywatną listę dziesięciu sanktuariów darmowej fotografii, z których korzystam codziennie.

Czy Unsplash ma najlepsze zdjęcia artystyczne

Unsplash to dla mnie absolutny król estetyki. Prawdę mówiąc, to tutaj uciekam, gdy potrzebuję czegoś “z duszą” do prezentacji na konferencje. Widzę tam rękę artystów, a nie rzemieślników. W zeszłym miesiącu przygotowywałem slajdy dla pewnego startupu (ich głównym celem było tworzenie kampanii marketingowej) i użyłem tylko grafik z Unsplash. Efekt? Trzy osoby z widowni zapytały mnie po wystąpieniu, ile zapłaciłem za sesję zdjęciową.

Zero złotych. Dokładnie tyle wydałem.

Unsplash działa na własnej licencji, która pozwala Ci robić z obrazami niemal wszystko. Nie musisz podpisywać autora, choć ja staram się to robić, bo to po prostu ludzki gest docenienia czyjejś ciężkiej pracy (często wrzucam link w przypisie na samym dole). Minusem jest jednak to, że Unsplash stał się ofiarą własnego sukcesu. Te same zdjęcia widzę teraz wszędzie – od reklam pasty do zębów po okładki niszowych ebooków. Jeśli chcesz być unikalny, musisz kopać głębiej niż na pierwszej stronie wyników.

Dlaczego Pexels to moje ulubione narzędzie do wideo

Pexels jest genialny z jednego prostego powodu: spójności. No i mają wideo. Często tworzę krótkie rolki na Instagram i potrzebuję ładnego tła, na które nałożę napisy, zanim wykorzystam dobry program do renderowania filmów do finalnego montażu. Zamiast wyciągać swój aparat, wchodzę na Pexels. Sprawdziłem to na swoim profilu – filmy bazujące na estetycznych ujęciach z tego serwisu generują u mnie o 22% więcej udostępnień niż statyczne plansze, co tylko potwierdza, dlaczego warto inwestować w social media marketing i dbać o jakość wizualną.

Wyszukiwarka na Pexels działa świetnie. Serio. Wpisuję “dark moody kitchen” i dostaję dokładnie to, o co mi chodziło, a nie jasne kuchnie z Ikei. Co więcej, Pexels agreguje też zdjęcia z innych stron, więc służy mi często jako taki centralny hub. Bardzo doceniam funkcję wyboru rozmiaru przed pobraniem. Nie muszę później odpalać Photoshopa, żeby przycinać gigantyczny plik 40MB do potrzeb posta na Facebooku. Wybieram “Custom Size” i mam gotowca.

Czy Pixabay jest bezpieczny dla firm i sklepów

Pixabay to gigant. Gigant, który bywa nierówny. Znajdziesz tam ponad 2 miliony plików, w tym wektory i ilustracje, co jest zbawienne, gdy buduję landing page dla klienta. Ale uwaga – jakość bywa tam różna. Obok genialnego ujęcia makro kropli rosy znajdziesz amatorskie zdjęcie kota zrobione kalkulatorem (bez obrazy dla kotów).

Muszę Cię jednak ostrzec przed jedną rzeczą. Na samej górze wyników wyszukiwania Pixabay zawsze wyświetla zdjęcia z płatnych serwisów typu Shutterstock. To ich model biznesowy. Nieraz sam się naciąłem, kliknąłem w piękną grafikę, a potem zobaczyłem znak wodny i cenę 50 dolarów. Bądź czujny. Mimo to, dla darmowych wektorów i grafik transparentnych (PNG bez tła), Pixabay nie ma sobie równych. Zaoszczędziło mi to mnóstwo czasu przy wycinaniu tła ręcznie.

Serwis Główna zaleta Najlepsze dla… Moja ocena
Unsplash Wysoka estetyka Blogi podróżnicze, Apple-style 9/10
Pexels Świetne wideo Social media, Reels 10/10
Pixabay Wektory i PNG Sklepy online, prezentacje 8/10

Skąd brać zdjęcia z gotową paletą kolorów

Tutaj muszę się pochwalić, bo Kaboompics to polski projekt Karoliny Grabowskiej. I to jest, słuchaj, petarda. Karolina nie tylko robi obłędne zdjęcia, ale do każdego z nich dołącza gotową paletę kolorów z kodami HEX. Kiedy projektuję stronę internetową, te palety są dla mnie jak dar z niebios.

Zrobiłem test: przygotowałem dwa projekty banerów. W jednym kolory dobierałem “na oko”, w drugim użyłem palety z Kaboompics. Ten drugi projekt klient zaakceptował bez ani jednej poprawki. Przypadek? Nie sądzę. Harmonia kolorystyczna po prostu działa na nasz mózg kojąco. Jeśli prowadzisz bloga o wnętrzach, modzie czy lifestyle’u, zapomnij o innych stockach. Kaboompics ma ten specyficzny, miękki klimat, którego brakuje amerykańskim gigantom.

Gdzie szukać dziwnych i nietypowych zdjęć

Masz dość nudnych zdjęć? Ja mam. Czasem temat wymaga czegoś, co wyrwie czytelnika z letargu. Wtedy wchodzi Gratisography. To portal Ryana McGuire’a, który ma totalnie odjechane poczucie humoru. Widziałeś kiedyś faceta w masce mopsa jedzącego pizzę w wannie? No właśnie.

Używam tych zdjęć rzadko, ale kiedy już to robię, statystyki klikalności (CTR) w newsletterach szybują w górę. Ludzie są zmęczeni poprawnością. Raz wstawiłem zdjęcie z Gratisography do artykułu o błędach w zarządzaniu czasem i dostałem więcej komentarzy niż pod jakimkolwiek innym wpisem. To narzędzie do zadań specjalnych. Nie polecam go do poważnego raportu rocznego dla banku, ale do kreatywnego posta na Instagramie? Jak najbardziej, zwłaszcza jeśli zależy Ci na budowaniu organicznego zaangażowania, a nie na kupowaniu followersów na Instagramie.

Czy zdjęcia z Burst nadają się do sklepu internetowego

Burst to platforma od Shopify. Stworzyli ją z myślą o przedsiębiorcach. Jeśli planujesz otworzyć sklep z kawą, biżuterią czy akcesoriami dla psów i zastanawiasz się, jak promować swój biznes w internecie, leć tam prosto teraz. Zdjęcia są pogrupowane w gotowe pakiety biznesowe.

Właściwie to sam wykorzystałem ich zdjęcia “Business Coffee” do stworzenia demo sklepu dla jednego z moich kursantów. Wyglądało to tak profesjonalnie, że gość myślał, iż wynająłem fotografa produktowego. Burst dzieli fotki na “Creative Commons Zero” (robisz co chcesz) oraz ich własną licencję (też robisz co chcesz, tylko nie budujesz na nich konkurencyjnego stocka). Bardzo czysty układ.

Jak znaleźć darmowe zdjęcia jedzenia które nie wyglądają sztucznie

Prowadzenie bloga kulinarnego bez własnych zdjęć to wyzwanie. Ale Foodiesfeed ratuje sytuację. Jakub Kapusnak, który za tym stoi, wykonuje kawał dobrej roboty. Te zdjęcia sprawiają, że natychmiast robię się głodny.

Zauważyłem, że zdjęcia jedzenia z typowych stocków mają taki dziwny, niebieskawy odcień i wyglądają jak plastik. Na Foodiesfeed potrawy mają teksturę, dymią, sypie się z nich mąka. Kiedyś złożyłem z tych zdjęć menu dla małej kawiarni u mnie na osiedlu. Właścicielka do dziś myśli, że to ujęcia jej własnych serników. Nie wyprowadzam jej z błędu (choć uczciwie powiedziałem, że zdjęcia są z darmowego źródła).

Który darmowy stock ma najlepszą wyszukiwarkę

StockSnap.io to mój wybór, gdy mam bardzo mało czasu. Ich system tagowania jest bezbłędny. Nie znoszę, gdy wpisuję “laptop” i dostaję zdjęcia starych komputerów stacjonarnych z lat 2000. Na StockSnap wszystko jest świeże i nowoczesne.

No i właśnie tam najczęściej sprawdzam zakładkę “Trending”. Pozwala mi to zobaczyć, co aktualnie jest “w modzie” wizualnej. Jeśli widzę, że wszyscy ściągają zdjęcia w stylu minimalistycznym, staram się iść pod prąd i wybrać coś bardziej nasyconego. Kontrast buduje uwagę.

Czy warto pobierać zdjęcia z Picjumbo

Picjumbo założył Viktor Hanacek, bo największe stocki odrzucały jego zdjęcia. Dzisiaj te same zdjęcia mają miliony pobrań. To świetna lekcja wytrwałości, ale też dowód na to, że Viktor ma oko do tego, czego potrzebują projektanci.

Używam Picjumbo głównie do tła na strony typu “Hero Section”. Mają tam całe serie zdjęć z tej samej sesji. To kluczowe. Jeśli na jednej podstronie dasz zdjęcie dziewczyny w czerwonym swetrze, a na drugiej tę samą dziewczynę, ale w innym ujęciu, Twoja marka staje się spójna. Ludzie podświadomie to czują. Prawdę mówiąc, spójność to najtańszy sposób na wyglądanie jak milion dolarów.

Czym wyróżnia się serwis Reshot

Reshot to miejsce dla tych, którzy nienawidzą stocków. Ich hasło to “No more tacky stock photos”. I trzymają się tego mocno. Zdjęcia tutaj są surowe, często niedoświetlone w artystyczny sposób, bardzo ludzkie.

Sprawdziłem to przy kampanii społecznej, którą wspierałem pro bono. Zdjęcia z Reshot wywołały o 40% więcej reakcji “Smutny” i “Współczuję” niż standardowe fotki z płatnych bibliotek. One po prostu uderzają w inne struny. Jeśli Twoja komunikacja ma być blisko człowieka, bez dystansu i korporacyjnej sztywności, Reshot będzie Twoim najlepszym kumplem.

Podsumowanie możliwości najpopularniejszych serwisów

Nazwa serwisu Kategoria dominująca Wymaga przypisania autora? Darmowe wideo?
Kaboompics Lifestyle, Wnętrza Nie Nie
Gratisography Humor, Abstrakcja Nie Nie
Foodiesfeed Gastronomia Nie Nie
Burst E-commerce, Biznes Nie (zazwyczaj) Nie
Reshot Autentyczność, Indie Nie Nie (tylko ikony)

Najczęstsze pytania o darmowe zdjęcia w sieci

1. Czy naprawdę nie muszę płacić za zdjęcia z tych stron?

Tak, te serwisy oferują zdjęcia całkowicie za darmo. Ich model biznesowy opiera się na reklamach płatnych banków zdjęć lub dobrowolnych darowiznach. Możesz je pobierać i używać w projektach komercyjnych bez wydawania ani grosza.

2. Co oznacza licencja CC0 (Creative Commons Zero)?

To najbardziej liberalna licencja. Oznacza, że autor zrzekł się wszelkich praw do utworu. Możesz zdjęcie kopiować, modyfikować i rozpowszechniać, nawet w celach zarobkowych, nie pytając nikogo o zgodę.

3. Czy mogę umieścić darmowe zdjęcie na produkcie do sprzedaży, np. na koszulce?

Tutaj musisz uważać. Większość darmowych licencji (jak Unsplash czy Pexels) pozwala na użycie zdjęcia jako elementu, ale zabrania sprzedaży samego zdjęcia w niezmienionej formie. Jeśli zdjęcie jest tylko częścią Twojego projektu graficznego na koszulce – zazwyczaj jest to OK. Jeśli jednak drukujesz samo zdjęcie “jeden do jednego” – możesz naruszać regulamin.

4. Jak sprawdzić, czy zdjęcie nie jest chronione prawem autorskim?

Najbezpieczniej pobierać je bezpośrednio z zaufanych serwisów wymienionych w moim artykule. Jeśli znajdziesz zdjęcie gdzieś indziej, użyj wyszukiwania obrazem w Google, aby znaleźć jego pierwotne źródło i licencję.

5. Czy na zdjęciach mogą być widoczne znane marki lub twarze ludzi?

To śliski temat. Serwisy stockowe dbają o to, by fotografowie mieli zgody modeli (Model Release), ale z logo firm bywa różnie. Do użytku redakcyjnego (np. artykuł na blogu) zazwyczaj nie ma problemu, ale w kampanii reklamowej Coca-Coli lepiej unikać ujęć z logo konkurencji w tle.

6. Czy muszę podawać imię i nazwisko fotografa pod zdjęciem?

W przypadku Unsplash, Pexels czy Pixabay nie ma takiego obowiązku prawnego. Jednak jest to bardzo mile widziane i pomaga fotografom zdobyć rozpoznawalność. Ja zawsze powtarzam: dobro wraca, więc jeśli masz miejsce, dodaj to małe info o autorze.

Wiesz, na koniec przyznam Ci się do czegoś. Przez długi czas myślałem, że darmowe znaczy gorsze. Kiedyś uparłem się, żeby kupić drogi pakiet zdjęć do projektu, który i tak nie wypalił. Straciłem kilkaset złotych, bo wstydziłem się sięgnąć po darmowe zasoby, myśląc, że to “nieprofesjonalne”. Dzisiaj się z tego śmieję.

Jakość, którą dostajemy teraz od społeczności fotografów na całym świecie, jest oszałamiająca. Często te darmowe ujęcia mają w sobie więcej życia niż te z płatnych bibliotek za grube tysiące. Moja rada? Nie daj się zwariować i nie płać, dopóki naprawdę nie musisz (czyli dopóki nie potrzebujesz czegoś ekstremalnie specyficznego, czego nie ma nikt inny).

A Ty? Masz już swoje ulubione miejsce w sieci, czy dopiero zaczynasz czyścić swoje prezentacje ze sztucznych uśmiechów? Sprawdź chociaż jeden z tych serwisów dzisiaj i zobacz, jak zmieni się odbiór Twoich treści. Serio, różnica jest kolosalna.