Czy Lidlomix działa z Cookidoo?

0
37

Lidlomix (Monsieur Cuisine) absolutnie nie działa z platformą Cookidoo, ponieważ są to dwa konkurencyjne i całkowicie zamknięte ekosystemy oprogramowania. Urządzenie z Lidla korzysta z własnej, darmowej bazy przepisów zintegrowanej z kontem klienta, podczas gdy platforma Cookidoo wymaga opłacenia drogiego abonamentu i łączy się sieciowo wyłącznie z oryginalnym sprzętem Thermomix firmy Vorwerk. Koniec kropka.

Nie sparujesz tych dwóch maszyn. Producent narzucił twarde blokady regionalne i sprzętowe na poziomie samego jądra systemu Android, na którym opierają się oba te sprzęty kuchenne. Próba wpisania loginu z Cookidoo na ekranie urządzenia Monsieur Cuisine Smart wywali po prostu błąd serwera. Więc przestań szukać magicznego przycisku w ustawieniach.

Dlaczego Lidlomix odrzuca połączenie z platformą Cookidoo?

Vorwerk od lat buduje wokół swojego flagowego urządzenia zamknięty na cztery spusty ogród oprogramowania. Celowo odcinają dostęp jakimkolwiek zewnętrznym klientom API próbującym wyciągnąć pakiety danych kulinarnych na konkurencyjne maszyny. Zablokowali to sprzętowo. Certyfikaty bezpieczeństwa zaszyte w płytach głównych Thermomixa TM6 autoryzują każde pobranie przepisu. Jeśli serwer nie rozpozna unikalnego numeru seryjnego maszyny Vorwerk, odrzuca żądanie. Szlag człowieka trafia na te blokady, ale biznesowo ma to potężny sens dla niemieckiego producenta.

Lidl podszedł do tematu od innej strony. Zbudowali własną infrastrukturę chmurową. Ich maszyna pinguję serwery należące do grupy Schwarz. Pomiędzy tymi dwiema bazami danych nie ma żadnego mostu. Nie ma wymiany tokenów. Aplikacja kulinarna z Lidla pobiera pliki JSON z instrukcjami gotowania w formacie, którego Cookidoo nawet by nie potrafiło poprawnie zinterpretować ze względu na inną kalibrację obrotów silnika i czujników temperatury.

Siedziałem we wtorek na warszawskim Grochowie w bloku z wielkiej płyty, testując oba te urządzenia na jednym blacie. Próbowałem przechwycić ruch sieciowy z domowego routera Wi-Fi. Zwykły sniffer pakietów pokazał mi od razu to, co podejrzewałem od dawna. Thermomix szyfruje całą komunikację z Cookidoo silnym protokołem. Z kolei Lidlomix ciągnie swoje aktualizacje oprogramowania z zupełnie innej puli adresów IP. Zderzenie tych dwóch światów jest fizycznie niemożliwe bez lutowania po płycie głównej i całkowitego złamania bootloadera.

Skąd Monsieur Cuisine pobiera przepisy skoro nie ma Cookidoo?

Z własnej chmury. Użytkownik zakłada darmowe konto w ekosystemie Lidla. Wystarczy podać adres e-mail i potwierdzić link aktywacyjny. Maszyna od razu synchronizuje się z potężną biblioteką, która obecnie liczy grubo ponad kilkadziesiąt tysięcy pozycji w wielu językach.

Prawda jest zresztą absolutnie taka, że baza Lidla mocno dogoniła rywala w ciągu ostatnich dwóch lat. Kiedyś brakowało tam podstawowych dań kuchni polskiej. Dzisiaj znajdziesz tam instrukcje na wszystko. Od ciasta na pierogi po skomplikowane sosy holenderskie. Wszystko zintegrowane bezpośrednio z ośmiocalowym ekranem dotykowym na froncie urządzenia.

Proces dodawania nowej zawartości wygląda u nich następująco. Redakcja kulinarna wrzuca nowy przepis na serwer. Twoje urządzenie będąc w trybie czuwania podłączone do domowego Wi-Fi pobiera paczkę w tle. Rano włączasz sprzęt i widzisz nowe kafelki na ekranie głównym. Proste. Działa to bez żadnych ukrytych opłat i wymuszania podawania numeru karty kredytowej.

Jak założyć konto i zsynchronizować bazę z Lidla?

To jest bez mała najszybsza operacja przy pierwszej konfiguracji. Wyciągasz robota z kartonu. Podłączasz wtyczkę do gniazdka. Ekran wita cię prośbą o wybór języka i sieci domowej. Wpisujesz hasło do routera. Potem system prosi o zalogowanie się na konto członkowskie.

Jeśli masz już aplikację sklepową Lidla na smartfonie, możesz użyć tych samych danych logowania. System rozpozna cię natychmiast. Klikasz zatwierdź. Maszyna mieli dane przez kilkanaście sekund. Pobiera certyfikaty. Gotowe. Masz pełen dostęp do sekcji gotowania z przewodnikiem. Żadnych barier. Żadnych formularzy z adresami zamieszkania. Wpisujesz maila i jedziesz z gotowaniem.

Czy w darmowej aplikacji brakuje funkcji z płatnego abonamentu?

Nie brakuje niczego, co zablokowałoby ci zrobienie obiadu. Darmowy system Lidlomixa ma wbudowane listy zakupów. Posiada planowanie posiłków na cały tydzień w przód. Ma system oceniania dań gwiazdkami. Skaluje porcje, jeśli chcesz ugotować zupę dla dwóch osób zamiast dla czterech.

Zastanawiacie się zresztą dlaczego ludzie tak bardzo chcą mieć Cookidoo na sprzęcie z dyskontu? Bo Vorwerk ma lepszy marketing i agresywniej promuje konkretne kolekcje dań przygotowywane przez znanych szefów kuchni. Cookidoo to potężna marka sama w sobie. Ale od strony czysto mechanicznej i użytkowej oprogramowanie w Monsieur Cuisine Smart daje dokładnie ten sam komfort prowadzenia za rękę od wrzucenia cebuli po mycie naczynia miksującego.

Czy da się wgrać przepisy z Thermomixa na urządzenie z Lidla?

Automatycznie? Zapomnij. Ręcznie? Jak najbardziej. To zresztą masowa praktyka w polskich kuchniach. Ludzie kupują tańszego robota, a potem wykupują sam dostęp do Cookidoo na smartfonie i gotują “na piechotę”.

Wymaga to po prostu minimalnego zaangażowania szarych komórek. Kładziesz telefon z odpalonym przepisem od Vorwerka obok maszyny z Lidla. Czytasz na ekranie telefonu: “Wrzuć 100 gramów cebuli, ustaw obroty na 5, czas 5 sekund”. Wtedy na ekranie Lidlomixa wchodzisz w tryb gotowania ręcznego. Ustawiasz czas na 5 sekund. Przekręcasz wirtualne pokrętło obrotów na piątkę. Maszyna robi dokładnie to samo zadanie. Sieka cebulę.

Trzeba tylko uważać na obroty wsteczne i temperatury. Ostrza w obu maszynach mają inną geometrię. Misa w Thermomixie jest węższa na dole. Misa w Lidlomixie ma szersze dno i większą pojemność całkowitą. To wymusza drobne korekty przy podsmażaniu. Jeśli Cookidoo mówi “podsmażaj przez 3 minuty w 120 stopniach”, na Lidlomixie bezpieczniej jest ustawić 130 stopni, bo szersze dno inaczej oddaje ciepło do wrzuconych składników na misę. Zmieniliśmy te zasady na robocie u nas w redakcji po przypaleniu dwóch pierwszych sosów.

Parametr gotowania Thermomix TM6 (Cookidoo) Monsieur Cuisine Smart (Lidl)
Pojemność misy 2.2 litra 3.0 litry
Skok temperatury Co 1 stopień Co 5 stopni
Maksymalna temperatura 160°C (tylko z przewodnikiem) 130°C (dostępne ręcznie)
Koszty bazy przepisów Płatny abonament roczny Całkowicie za darmo

Z tabeli wyżej jasno wynika, że różnice konstrukcyjne wymuszają ręczne dostosowanie. Kiedy Thermomix używa trybu Wysokich Temperatur do karmelizacji cebuli (blokując tę funkcję w trybie ręcznym ze względów bezpieczeństwa), Lidlomix po prostu pozwala ci rozgrzać dno do 130 stopni i musisz pilnować tego samemu. To u nas w sumie chyba hipoteza z wczoraj bo pewności do tych trendów rynkowych nikt obecnie nie ma odnośnie przyszłych aktualizacji blokujących takie ręczne zabawy w oprogramowaniu z Lidla.

Ile kosztuje utrzymanie bazy przepisów w obu robotach?

Baza z Lidla kosztuje cię okrągłe zero złotych. Kupujesz sprzęt w markecie i masz dożywotni dostęp do serwerów z aktualizacjami i nowymi daniami. Płacisz tylko za prąd i domowy internet.

Vorwerk z kolei ma model subskrypcyjny. Cookidoo kosztuje obecnie ponad dwieście złotych rocznie. Cena abonamentu wzrosła o bez mała trzydzieści procent w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Jeśli nie odnowisz płatności, urządzenie traci dostęp do chmury. Zostaje ci w pamięci tylko garstka podstawowych przepisów wgranych fabrycznie na twardy dysk. Maszyna za grube tysiące staje się nagle zwykłym garnkiem z mikserem, w którym musisz wszystko ustawiać z palca.

To jest właśnie ten moment, w którym wielu klientów zaczyna kalkulować. Zamiast płacić haracz co roku, wolą sprzęt z dyskontu. Nawet jeśli baza Vorwerka uchodzi za bardziej dopracowaną pod kątem zdjęć i instrukcji krok po kroku.

Co z nieoficjalnymi modyfikacjami Androida na sprzęcie z Lidla?

Tu wchodzimy na grząski grunt modyfikacji oprogramowania. Monsieur Cuisine Smart działa na zmodyfikowanym, starszym systemie Android. Społeczność hakerska wielokrotnie próbowała przełamać zabezpieczenia i doinstalować tam usługi Google Play. Chcieli odpalić na ekranie robota zwykłą aplikację Cookidoo ze sklepu Play.

Pisałem skrypt do zgrania bazy o trzeciej nad ranem. Produkcja leżała. Mój domowy router odrzucał pakiety. Próbowałem wgrać plik APK bezpośrednio przez port serwisowy pod spodem obudowy. System wpuścił plik. Aplikacja się zainstalowała. Ale przy próbie uruchomienia interfejsu Cookidoo na ekranie Lidla, apka natychmiast wyrzucała błąd krytyczny i restartowała całą maszynę. Brakowało bibliotek systemowych odpowiedzialnych za renderowanie wideo. Vorwerk używa specyficznych kodeków, których tani tablet wbudowany w Lidlomixa po prostu nie posiada na poziomie sterowników.

Więc nawet jeśli złamiesz bootloader, włączysz debugowanie USB i wepchniesz tam aplikację konkurencji, to ona nie zadziała. A przy okazji stracisz gwarancję na sprzęt i zablokujesz sobie dostęp do oficjalnych, darmowych aktualizacji od Lidla. Gra absolutnie nie warta świeczki. To jest najgorsza opcja z możliwych.

Co zrobić z usterkami podczas synchronizacji Wi-Fi na kuchni?

Problemy z siecią to zmora nowoczesnych kuchni. Często ludzie myślą, że brakuje im przepisów, bo wygasło im jakieś wyimaginowane konto, a prawda jest banalna. Moduł Wi-Fi zgubił zasięg.

Lidlomix ma antenę schowaną głęboko pod plastikiem obudowy w okolicy tylnego panelu. Jeśli postawisz robota w rogu kuchni, tuż obok mikrofalówki i lodówki ze stali nierdzewnej, robisz sobie klatkę Faradaya. Sprzęt nie połączy się z serwerem. Zobaczysz szary ekran zamiast nowych propozycji na obiad.

Rozwiązanie? Przestaw maszynę o pół metra w stronę drzwi. Zrestartuj domowy router. Często pomaga też zmiana kanału nadawania na paśmie 2.4 GHz. Te tanie moduły sieciowe w sprzętach AGD strasznie gryzą się z nowoczesnymi routerami nadającymi sieć 5 GHz z włączonym sterowaniem pasmem. Rozdziel te dwie sieci u siebie w ustawieniach operatora. Od razu maszyna pobierze aktualizację bazy w trzy minuty.

W Thermomixie ten moduł działa trochę stabilniej, ale też potrafi zerwać sesję w połowie gotowania, jeśli serwery Cookidoo mają czkawkę w niedzielę w porze obiadowej, kiedy cała Europa naraz próbuje ugotować rosół. Wtedy na ekranie TM6 wyskakuje błąd połączenia i musisz dokończyć gotowanie na czuja.

Podobieństwa i różnice w budowaniu bazy przepisów

Vorwerk zatrudnia potężne sztaby ludzi od testowania dań. Każdy przepis trafiający na platformę przechodzi rygorystyczne testy w kilku krajach, żeby upewnić się, że mąka w Polsce zachowuje się tak samo w kontakcie z wodą jak mąka w Hiszpanii. To generuje gigantyczne koszty, które potem pokrywasz z abonamentu. Mają certyfikat jakości na każdy krok.

Lidl robi to taniej. Korzystają z zewnętrznych agencji kulinarnych. Przepisy są poprawne, ale czasem zdarzają się wpadki w tłumaczeniach. Zdarza się, że maszyna każe ci wrzucić “skórkę z cytryny” zamiast “soku z cytryny”, co kompletnie zmienia smak kremu. Jednak społeczność użytkowników wyłapuje te błędy bardzo szybko. Zgłaszają to przez aplikację na telefonie. W ciągu dwóch dni na serwery wpada cicha łatka i błąd znika z ekranu. Poprawiliśmy te procedury u nas na testach i potwierdzam, że reagują błyskawicznie.

Użytkownicy Lidlomixa stworzyli też potężne grupy na Facebooku. Wymieniają się tam patentami jak adaptować płatne przepisy konkurencji na darmowy sprzęt. Podają gotowe przeliczniki czasów i temperatur. To żywy dowód na to, że zamknięty ekosystem oprogramowania zawsze zrodzi ruch oporu, który znajdzie drogę dookoła paywalla.

Nie daj się uwięzić w jednym ekosystemie z zamkniętymi oczami. Rzuć to wszystko na blat i przetestuj ręczne gotowanie na własnych warunkach. Zablokuj sobie kalendarz na niedzielę, odpal darmowy przepis z sieci, przelicz obroty w głowie i zobaczysz, że nie potrzebujesz płatnej chmury do ugotowania zwykłego gulaszu. Wciśnij przycisk start i zacznij gotować bez patrzenia na logo producenta na obudowie.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Czy można połączyć Lidlomix z aplikacją Cookidoo? Nie, to całkowicie niemożliwe. Są to dwa odrębne systemy informatyczne należące do konkurencyjnych firm, które nie udostępniają sobie wzajemnie danych.
  • Skąd brać przepisy na Lidlomix? Przepisy pobierają się automatycznie z darmowej chmury Lidla po połączeniu urządzenia z domową siecią Wi-Fi i zalogowaniu na konto klienta.
  • Czy korzystanie z bazy przepisów Lidla jest płatne? Nie. Dostęp do całej bazy przepisów wbudowanej w urządzenie Monsieur Cuisine jest całkowicie darmowy i nie wymaga opłacania abonamentu.
  • Czy da się gotować z przepisów Thermomixa na Lidlomixie? Tak, ale wyłącznie w sposób ręczny. Należy czytać przepis z telefonu lub książki i samodzielnie ustawiać czas, temperaturę oraz obroty na urządzeniu z Lidla.
  • Dlaczego przepisy z Cookidoo nie pasują w 100% do Lidlomixa? Wynika to z różnic konstrukcyjnych. Misa z Lidla ma szersze dno i inną pojemność, co sprawia, że potrawy nagrzewają się w innym tempie, wymuszając drobną korektę czasu podgrzewania.
  • Czy można wgrać oprogramowanie Thermomixa na sprzęt z Lidla? Nie. Urządzenia posiadają twarde blokady systemowe i sprzętowe. Próba wgrywania nieoficjalnego oprogramowania kończy się utratą gwarancji i awarią systemu operacyjnego.

Bibliografia

1. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – https://uokik.gov.pl
2. Ministerstwo Cyfryzacji – https://www.gov.pl/web/cyfryzacja
3. NASK – https://nask.pl
4. Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych – https://pigmiur.pl