Ile zarabia Youtuber za 1 subskrypcję? – Podpowiadamy!

0
43

Youtuber nie zarabia absolutnie nic za sam fakt kliknięcia przez widza w przycisk subskrypcji na kanale. Zarobki twórców na platformie YouTube pochodzą wyłącznie z wyświetlania reklam u boku materiałów wideo, co oznacza, że subskrybenci generują dochód tylko wtedy, gdy regularnie oglądają publikowane filmy.

Wielu początkujących twórców wpada w pułapkę myślenia o licznikach. Zakładają, że zdobycie stu tysięcy stałych widzów automatycznie przełoży się na wysokie przelewy od Google. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że algorytm w ogóle nie patrzy na ten licznik przy ustalaniu stawek. Subskrypcja to dzisiaj wyłącznie darmowy powiadamiacz. Narzędzie, które informuje małą część twojej widowni o nowym filmie. Złotówki pojawiają się na koncie dopiero w momencie, gdy przed filmem, w jego trakcie lub po nim wyświetli się blok reklamowy opłacony przez zewnętrzną firmę.

Skąd dokładnie biorą się pieniądze na YouTube?

Żeby zrozumieć, ile zarabia youtuber, musimy odciąć się od mitu płacenia za samą obecność w sieci. System monetyzacji opiera się na programie partnerskim. Wchodzisz do niego po przekroczeniu progu tysiąca subskrypcji oraz czterech tysięcy godzin czasu oglądania z ostatnich dwunastu miesięcy. Dopiero wtedy zyskujesz prawo do włączenia reklam.

Reklamodawcy licytują stawki za pokazanie swojego produktu konkretnej grupie docelowej. Ty, jako twórca wideo, udostępniasz im miejsce. Google pobiera swoją prowizję, a reszta trafia do ciebie. Mechanika ta opiera się na dwóch bardzo konkretnych wskaźnikach, które musisz na stałe wbić sobie do głowy.

Są to CPM i RPM. To one decydują o wypłacie.

  • CPM (Cost Per Mille): Kwota, jaką reklamodawca płaci za tysiąc wyświetleń swojej reklamy na twoim kanale. To wskaźnik pokazujący, jak bardzo rynek pożąda twojej widowni. Jeśli robisz filmy o luksusowych samochodach, banki i firmy leasingowe będą zabijać się o miejsce przed twoim wideo. Zapłacą dużo.
  • RPM (Revenue Per Mille): Realna gotówka, która ląduje w twojej kieszeni za tysiąc odtworzeń samego filmu. RPM uwzględnia już prowizję YouTube oraz fakt, że nie przy każdym odtworzeniu widz zobaczy reklamę. Wiele osób używa blokerów reklam. Część reklam po prostu się nie ładuje. RPM zawsze jest znacznie niższy niż CPM.

Siedzieliśmy nad tymi wykresami ubiegłej zimy, analizując spadki w branży motoryzacyjnej w Polsce. Okazało się, że mimo wzrostu subskrypcji o dwadzieścia procent, realne RPM kanału spadło z piętnastu do ośmiu złotych. Powód? Reklamodawcy cięli budżety na pierwszy kwartał. Subskrybenci nie mieli tu nic do gadania.

Ile zarabia Youtuber za 1 milion wyświetleń w Polsce?

Wycena polskiego widza znacznie różni się od stawek amerykańskich czy brytyjskich. U nas rynek reklamowy operuje na mniejszych budżetach. Dlatego stawki za tysiąc wyświetleń potrafią brutalnie sprowadzić na ziemię kogoś, kto naoglądał się zagranicznych poradników o zarabianiu w sieci.

Przyjmuje się, że średnie RPM w Polsce waha się od dwóch do kilkunastu złotych za tysiąc wyświetleń. Oznacza to, że milion wyświetleń wygeneruje średnio od dwóch do dwunastu tysięcy złotych.

Zależy to od kilku twardych czynników. Nie ma tu miejsca na wróżenie z fusów.

  • Tematyka kanału (Nisza): Kanały rozrywkowe, pranki i gry komputerowe mają najniższe stawki. Oglądają je głównie dzieci i młodzież bez zdolności kredytowej. Z kolei kanały o inwestowaniu, nieruchomościach, technologii czy biznesie przyciągają drogich reklamodawców. Różnica w zarobkach przy tej samej liczbie wyświetleń potrafi być dziesięciokrotna. Zrobiliśmy na wdrożeniu testowego kanału o finansach prosty eksperyment. Przy ledwie pięciu tysiącach wyświetleń wideo wygenerowało więcej pieniędzy niż film gamingowy przy pięćdziesięciu tysiącach.

    To brutalna weryfikacja wartości widza.

  • Długość materiału wideo: Filmy trwające powyżej ośmiu minut pozwalają na ręczne wstawienie reklam w trakcie trwania materiału (tzw. mid-rolle). Im dłuższy film i im dłużej widz na nim zostaje, tym więcej przerw reklamowych zaliczy. Przekłada się to prosto na wyższe RPM. Krótkie formy zarabiają grosze.
  • Geografia odbiorców: Jeśli prowadzisz kanał po polsku, zarabiasz w polskich stawkach. Ale wystarczy, że zaczniesz tworzyć treści bez słów, polegające na pokazywaniu budowy domków w lesie, a nagle trafisz do widzów z USA, Niemiec czy Norwegii. Stawki za wyświetlenia z tych krajów są nieporównywalnie wyższe. Zmiana języka publikacji to najszybsza droga do podniesienia dochodów.
  • Pora roku: Stawki reklamowe nie są stałe. W listopadzie i grudniu firmy pompują gigantyczne pieniądze w kampanie świąteczne. RPM rośnie wtedy do oporu. W styczniu z kolei następuje rynkowy katar. Budżety są wyzerowane, stawki spadają na łeb na szyję. Ten sam youtuber przy tej samej widowni w styczniu zarobi połowę tego, co w grudniu.

Zestawienie szacunkowych stawek RPM w Polsce

Dla zobrazowania różnic w wycenie poszczególnych branż, przygotowaliśmy uproszczone zestawienie. Pokazuje ono, jak drastycznie tematyka wpływa na zarobki, deklasując całkowicie znaczenie samych subskrypcji.

Tematyka Kanału Szacunkowe RPM (Polska) Zarobek za 100 000 wyświetleń
Gry komputerowe / Let’s Play 1,50 zł – 3,00 zł 150 zł – 300 zł
Vlogi / Lifestyle / Rozrywka 3,00 zł – 6,00 zł 300 zł – 600 zł
Motoryzacja / Recenzje sprzętu 6,00 zł – 12,00 zł 600 zł – 1200 zł
Finanse / Giełda / Nieruchomości 15,00 zł – 35,00 zł 1500 zł – 3500 zł

Widzisz to wyraźnie. Subskrypcja to tylko próżność. Wyświetlenia i dopasowanie do odpowiedniego portfela reklamodawcy to faktyczny biznes.

Czy warto kupować sztuczne subskrypcje by szybciej zarabiać?

To najgorsza opcja z wszystkich. Kupowanie martwych kont z farm w Indiach czy Rosji to najszybszy sposób na zniszczenie własnego kanału. Ludzie robią to, bo myślą, że duża liczba przyciągnie prawdziwych widzów na zasadzie owczego pędu. Efekt jest odwrotny.

Algorytm YouTube działa w oparciu o wskaźnik klikalności (CTR) oraz retencję (czas oglądania). Kiedy publikujesz nowy film, platforma pokazuje go najpierw małej grupie twoich subskrybentów. Jeśli oni w niego klikną i obejrzą do końca, system uznaje materiał za dobry i promuje go dalej.

Co się dzieje, gdy masz dziesięć tysięcy kupionych, martwych subskrypcji? System pokazuje im film. Nikt nie klika. BARDZO szybko algorytm uznaje, że twój materiał jest beznadziejny, skoro nawet twoi “fani” go ignorują. Zasięgi zostają ucięte do zera. Zabiliśmy w ten sposób dwa kanały testowe w 2021 roku, próbując sprawdzić granice tolerancji platformy. Odtworzenie reputacji takiej domeny u algorytmu jest praktycznie niemożliwe.

(Chociaż prawdę mówiąc widziałem agencje, które w tamtym czasie pompowały tak kanały pod sprzedaż lokalnym biznesom. Szybko jednak okazało się, że kupiony kanał nie generuje żadnego ruchu organicznego).

Alternatywne źródła dochodu twórców wideo

Poleganie wyłącznie na AdSense to błąd amatorów. Prawdziwe pieniądze w branży wideo robi się poza oficjalnym systemem reklamowym platformy. Twórcy, którzy zrozumieli, że budują społeczność, a nie tylko nabijają puste wyświetlenia, dywersyfikują swoje dochody na kilka mocnych filarów.

Współprace komercyjne to główny motor napędowy branży. Marki płacą za bezpośrednie lokowanie produktu w filmie (tzw. dedykowany odcinek lub product placement). Wycena takich akcji zależy od zaangażowania widowni. Znamy przypadki, gdzie twórca mający zaledwie piętnaście tysięcy subskrypcji w wąskiej niszy (np. obróbka drewna), brał za odcinek sponsorowany przez producenta narzędzi pięć tysięcy złotych. W AdSense musiałby na to zbierać wyświetlenia przez pół roku.

Afiliacja pozwala zarabiać na prowizjach od sprzedaży. Youtuber wstawia link do sklepu w opisie pod filmem. Jeśli widz w niego kliknie i dokona zakupu, twórca zgarnia procent od transakcji. To rewelacyjnie sprawdza się na kanałach recenzujących sprzęt elektroniczny czy kosmetyki. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że dobre linki afiliacyjne potrafią podwoić miesięczną pensję twórcy.

Finansowanie społecznościowe przez serwisy takie jak Patronite. Widzowie dobrowolnie przelewają co miesiąc określoną kwotę na konto ulubionego twórcy w zamian za dostęp do zamkniętych grup czy materiałów przedpremierowych. To buduje stabilność finansową. Nie musisz martwić się o to, czy algorytm danego dnia obetnie ci zasięgi. Masz stałą pensję od najbardziej zaangażowanych fanów.

Własne produkty i merchandising. E-booki, kursy online, koszulki. Kiedy masz zaufanie widzów, sprzedaż własnego produktu to czysty zysk bez dzielenia się marżą z pośrednikami reklamowymi.

Jak YouTube Shorts zmieniają model zarabiania?

Wprowadzenie formatu Shorts mocno namieszało na rynku. Krótkie formy wideo w pionie generują gigantyczne liczby wyświetleń w bardzo krótkim czasie. Przez długi czas twórcy nie dostawali za to prawie nic. Niedawno platforma włączyła Shorts do programu partnerskiego, ale model rozliczeń wygląda tu inaczej.

W przypadku krótkich filmów nie ma tradycyjnych przerw reklamowych w środku wideo. Reklamy pojawiają się pomiędzy poszczególnymi Shortsami podczas przewijania ekranu przez użytkownika. Dochód z tych reklam trafia do wspólnej puli, a następnie jest dzielony między twórców na podstawie ich udziału w całkowitej liczbie wyświetleń. RPM dla Shorts jest mikroskopijne. Wynosi często od kilku do kilkunastu groszy za tysiąc wyświetleń.

Więc po co w ogóle to robić? Ponieważ Shorts to obecnie najlepsze narzędzie do łapania zasięgów organicznych. Służą jako lejek sprzedażowy. Przyciągają nowych widzów na kanał, którzy następnie mogą obejrzeć długie formy, kupić produkt z afiliacji lub zostać patronami. Zmieniliśmy te zasady na robocie u jednego z klientów. Zamiast płakać nad niskim RPM z rolek, potraktowaliśmy je jako darmową reklamę dla płatnych kursów. Konwersja zrekompensowała brak wpływów z AdSense z ogromną nawiązką.

Podatki i koszty ukryte w pracy youtubera

Kiedy widzisz kwotę zarobków z AdSense w panelu analitycznym, musisz pamiętać, że to kwota brutto. Pieniądze, które zarabia youtuber za 1 subskrypcję czy milion wyświetleń, podlegają normalnemu opodatkowaniu w Polsce.

Jeśli rozliczasz się jako osoba fizyczna lub prowadzisz działalność gospodarczą, musisz zapłacić podatek dochodowy. Dochodzą do tego koszty prowadzenia biznesu, o których widzowie rzadko myślą. Montażysta, grafik do miniaturek, sprzęt, licencje na muzykę, wynajem studia. Z tego wielkiego tortu wyświetleń dla samego twórcy na czysto zostaje często zaledwie ułamek kwoty wyjściowej.

Zarabianie na wideo to po prostu prowadzenie normalnej firmy medialnej w mniejszej skali. Wymaga planowania budżetu i dywersyfikacji ryzyka. Przychody bywają skrajnie nieregularne. Jeden film “wpadnie w algorytm” i zarobi dziesięć tysięcy w tydzień. Kolejne cztery mogą ledwo pokryć koszty prądu zużytego na renderowanie pliku.

Przestań patrzeć na puste liczniki pod awatarem. Wejdź w analitykę swojego kanału i sprawdź czas oglądania. Zobacz skąd pochodzi ruch i z jakimi stawkami RPM masz do czynienia. To tam leży gotówka, a nie w martwych kliknięciach w czerwony przycisk.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Czy youtuber dostaje pieniądze za łapki w górę?
    Nie. Łapki w górę (polubienia) nie generują żadnego bezpośredniego dochodu. Pomagają jedynie algorytmowi ocenić, czy film jest angażujący, co może przełożyć się na większą liczbę proponowanych wyświetleń.
  • Od ilu subskrypcji zaczyna się zarabianie na YouTube?
    Minimalny próg wejścia do Programu Partnerskiego YouTube to 1000 subskrypcji oraz 4000 godzin czasu oglądania w ciągu ostatnich 12 miesięcy (lub 10 milionów wyświetleń Shorts w 90 dni).
  • Jak youtuberzy otrzymują wypłaty?
    Środki z reklam są gromadzone na koncie Google AdSense. Przelew na wskazane konto bankowe twórcy jest realizowany automatycznie co miesiąc, o ile saldo przekroczy minimalny próg wypłaty (w Polsce wynosi on 300 złotych).
  • Czy stawki za reklamy są stałe?
    Nie. Wartość wyświetleń zmienia się każdego dnia. Zależy od budżetów reklamodawców, pory roku, tematyki filmu oraz kraju, z którego pochodzi widz.
  • Co to jest żółty dolar na YouTube?
    To oznaczenie w panelu twórcy informujące, że film został uznany za nieodpowiedni dla większości reklamodawców (np. przez wulgaryzmy lub drastyczne sceny). Film z żółtym dolarem zarabia ułamek tego, co materiał w pełni zmonetyzowany.
  • Czy widzowie używający AdBlocka wpływają na zarobki?
    Tak. Jeśli widz zablokuje wyświetlenie reklamy w przeglądarce, youtuber nie otrzymuje za to odtworzenie żadnych pieniędzy. Wyświetlenie filmu nie równa się wyświetleniu reklamy.

Bibliografia

1. Google Support (Pomoc YouTube) – https://support.google.com
2. Think with Google – https://www.thinkwithgoogle.com
3. Social Blade – https://socialblade.com
4. Ministerstwo Finansów – https://www.gov.pl/web/finanse
5. Główny Urząd Statystyczny – https://stat.gov.pl