Mrożenie jedzenia bez rozczarowań…

0
1
green vegetable on white table

Zamrażarka w większości domów działa jak czarna dziura. Wpada tam pół bochenka chleba, resztka zupy, kawałek mięsa z promocji. Po trzech miesiącach nikt nie wie, co jest w białym woreczku na dnie, a sałatka z ogórków, zamrożona w przypływie oszczędności, po rozmrożeniu wygląda jak coś, co wyłowiono ze stawu.

Dobrze używana zamrażarka to jedno z najtańszych narzędzi w kuchni. Pozwala gotować raz, a jeść trzy razy, i ratuje sytuację w dni, kiedy nie ma siły na nic. Trzeba tylko wiedzieć, co do niej wkładać i jak.

Jeśli szukasz więcej takich kuchennych patentów albo pomysłów na obiady gotowane raz na kilka dni, sporo ich zebrano w tym serwisie, gdzie dział kulinarny sąsiaduje z poradnikami o domu i finansach.

Zasada numer jeden

Zamrażarka nie zabija bakterii, tylko je usypia. W temperaturze minus osiemnastu stopni, standardowej dla domowych zamrażarek, drobnoustroje przestają się namnażać, ale po rozmrożeniu wracają do pracy. To znaczy dwie rzeczy.

Po pierwsze, zamrożone jedzenie jest tak świeże, jak było w chwili mrożenia. Kurczak, który dwa dni leżał w lodówce, po zamrożeniu nie zrobi się młodszy.

Po drugie, bezpieczeństwo to jedno, a jakość to drugie. Amerykański departament rolnictwa USDA podaje, że jedzenie stale trzymane w minus osiemnastu stopniach pozostaje bezpieczne przez czas nieograniczony. Smak i konsystencja tracą jednak z każdym miesiącem, więc większość produktów najlepiej zjeść w ciągu kilku miesięcy.

Co mrozić śmiało, a czego lepiej nie

Dobrze znosi mrożenie Po rozmrożeniu rozczarowuje
Chleb i bułki, najlepiej pokrojone Sałata, ogórki, rzodkiewki
Zupy i gulasze bez makaronu Jajka w skorupce
Sosy pomidorowe i bolognese Majonez i sosy na bazie żółtek
Masło i starty żółty ser Gotowane ziemniaki w całości
Surowe mięso i ryby w porcjach Jogurt naturalny do jedzenia na zimno
Obrane banany do koktajli Galaretki i desery na żelatynie

Warzywa bardzo wodniste, jak sałata czy ogórek, tracą strukturę, bo woda w komórkach zamarza, rozsadza je i po rozmrożeniu wypływa. Jajka w skorupce pękają. Majonez się rozwarstwia i nie da się go potem uratować. Ziemniaki robią się gąbczaste, choć puree zamrożone w porcjach wychodzi całkiem przyzwoicie.

Jogurt i serki po rozmrożeniu mają ziarnistą konsystencję. Do koktajli albo wypieków nadają się dobrze, do jedzenia łyżką już raczej nie.

Jak mrozić, żeby nie żałować

Porcje, nie całość

Zupę mroź w pojemnikach na jeden, dwa obiady. Mięso dziel na porcje przed zamrożeniem. Blok trzech kilogramów mielonego rozmraża się całą dobę i nie da się z niego odciąć kawałka na jeden obiad.

Płasko w woreczkach

Mielone i sosy włóż do woreczków strunowych, wyciśnij powietrze i zamroź na płasko na tacy. Zamarznięte płaskie pakiety układasz potem pionowo jak książki na półce. Mrożą się i rozmrażają kilka razy szybciej niż grube bryły, a w zamrażarce zajmują mniej miejsca.

Mniej powietrza

Szare, suche placki na powierzchni mrożonego mięsa to tak zwane oparzenie mrozem. Jedzenie nie jest od tego szkodliwe, ale te miejsca są wysuszone i łykowate. Powstają tam, gdzie produkt ma kontakt z powietrzem. Szczelne opakowanie i wyciśnięte powietrze wystarczą, żeby tego uniknąć.

Opis na każdym opakowaniu

Marker i kawałek taśmy malarskiej. Co jest w środku i kiedy zostało zamrożone. Po trzech tygodniach nikt nie odróżni zamrożonego rosołu od bulionu warzywnego, a po trzech miesiącach nikt nie pamięta, czy to było w marcu, czy w styczniu.

Nie wkładaj gorącego

Gorący garnek w zamrażarce podnosi temperaturę wokół i nadtapia to, co już jest zamrożone. Ostudź potrawę, ale nie trzymaj jej na blacie godzinami. Najlepiej przełożyć ją do płytkiego pojemnika, żeby szybciej wystygła, i po mniej więcej godzinie wstawić do lodówki, a następnie do zamrażarki.

Warzywa najpierw blanszuj

Fasolkę szparagową, brokuły czy marchew przed mrożeniem wrzuć na dwie, trzy minuty do wrzątku, a potem od razu do zimnej wody z lodem. Blanszowanie zatrzymuje enzymy, które w zamrażarce powoli psują kolor i smak. Zioła, na przykład bazylię czy natkę pietruszki, drobno posiekaj. W foremkach do lodu, zalane odrobiną oliwy, zamrażają się w gotowe porcje do sosu.

Ile co wytrzymuje, zanim straci smak

Skoro bezpieczeństwo nie jest problemem, pytanie brzmi, kiedy jedzenie przestaje być smaczne. Amerykańska FDA publikuje orientacyjne tabele dla domowych zamrażarek. Trzymaj się ich rzędów wielkości, nie co do tygodnia.

Mięso mielone i kiełbasy zachowują dobrą jakość przez trzy, cztery miesiące. Steki i pieczenie znacznie dłużej, od czterech miesięcy do roku. Kurczak w kawałkach około dziewięciu miesięcy, cały nawet rok. Ryby chude, jak dorsz, wytrzymują pół roku, a tłuste, jak łosoś czy makrela, tylko dwa, trzy miesiące, bo tłuszcz jełczeje nawet w mrozie. Zupy i chleb najlepiej zjeść w ciągu dwóch, trzech miesięcy.

W praktyce przydaje się prosta zasada: z przodu zamrażarki kładziesz to, co najstarsze. Nowe pakiety idą do tyłu. Raz w miesiącu przeglądasz szuflady i planujesz jeden obiad z tego, co leży najdłużej.

Rozmrażanie, czyli miejsce, gdzie najczęściej coś idzie nie tak

Najbezpieczniej rozmrażać w lodówce. Trwa to długo, przy dużym kawałku mięsa nawet dobę, dlatego przełóż rzecz z zamrażarki do lodówki wieczór wcześniej. Szybsza metoda to szczelny woreczek w misce z zimną wodą, wymienianą co pół godziny. Mikrofala sprawdzi się, jeśli od razu potem gotujesz.

Rozmrażanie na kuchennym blacie w temperaturze pokojowej to najgorszy wybór. Powierzchnia ogrzewa się do temperatury, w której bakterie mnożą się najszybciej, podczas gdy środek jest jeszcze zamarznięty.

A ponowne mrożenie? Według USDA surowe mięso rozmrożone w lodówce można zamrozić ponownie, choć straci trochę na jakości. Tego, co rozmrażało się na blacie albo w mikrofali, ponownie nie zamrażaj. Najpierw ugotuj, a gotowe danie możesz już spokojnie zamrozić.