Perfumy z Zary: zamienniki luksusowych zapachów.

0
30

Perfumy z Zary to w zdecydowanej większości legalne, budżetowe zamienniki luksusowych zapachów, które wiernie odtwarzają nuty kompozycji od marek takich jak Maison Francis Kurkdjian, Tom Ford czy Yves Saint Laurent. Kupując flakon w hiszpańskiej sieciówce za ułamek ceny oryginału, otrzymujesz zapach o zbliżonym profilu olfaktorycznym, choć zazwyczaj z nieco krótszą trwałością na skórze i słabszą projekcją.

Prawda jest zresztą absolutnie taka, że rynek perfumeryjny zmienił się nieodwracalnie. Klienci przestali ślepo płacić za logo na szkle. Zrozumieli, że chemia zapachu to matematyka, a określone molekuły zapachowe można po prostu odtworzyć w tańszym laboratorium. Zara doskonale wyczuła ten moment. Sieciówka zatrudnia wybitne nosy z branży, aby w rekordowym czasie dostarczać na półki zapachy inspirowane tym, co akurat sprzedaje się najlepiej w niszowych butikach. To czysty biznes. Działa perfekcyjnie.

Dlaczego perfumy z Zary są tak popularne jako odpowiedniki drogich marek?

Hiszpański gigant odzieżowy ma potężny budżet. Nie musi oszczędzać na badaniach trendów. Kiedy na rynku pojawia się nowy, drogi hit zapachowy, analitycy Zary natychmiast rozkładają go na czynniki pierwsze. Odtwarzają główne akordy. Następnie zlecają produkcję gigantycznym fabrykom w Hiszpanii. Omijają koszty drogich kampanii reklamowych z udziałem hollywoodzkich gwiazd. Sprzedają produkt w minimalistycznym kartoniku.

Koszty spadają drastycznie.

A my, jako konsumenci, dostajemy produkt, który na pierwszy rzut nosa pachnie identycznie. Brak tutaj wielowarstwowego dojrzewania składników, które cechuje prawdziwe rzemiosło perfumiarskie. Ale dla przeciętnego użytkownika, który po prostu chce ładnie pachnieć w biurze, ta różnica jest bez znaczenia. Zresztą sam łapię się na tym, że częściej sięgam rano po tani flakon z Zary, żeby nie zużywać moich niszowych ekstraktów perfum na zwykłe wyjście po bułki. To po prostu racjonalne podejście do portfela.

Jak Zara tworzy swoje zapachy i kto za nimi stoi?

Wielu ludzi myśli, że perfumy z sieciówki to przypadkowe mieszanki taniej chemii rozlewane gdzieś w azjatyckich fabrykach bez żadnej kontroli. Błąd. Zara współpracuje z największymi domami perfumiarskimi na świecie. Givaudan, Firmenich czy Symrise to korporacje, które produkują soki zapachowe zarówno dla Toma Forda, jak i dla Zary.

Różnica polega na stężeniu olejków i jakości użytych utrwalaczy. W drogich perfumach masz naturalny absolut z róży damasceńskiej. W perfumach z Zary dostajesz syntetyczny odpowiednik tego zapachu. Pachnie podobnie, ale szybciej ulatnia się ze skóry. Zresztą, za kompozycjami hiszpańskiej marki często stoją ci sami ludzie, którzy tworzą dla sektora premium. Jérôme Epinette, nos odpowiedzialny za wiele hitów marki Byredo, stworzył dla Zary legendarny zapach Vibrant Leather. To twardy fakt, który brutalnie obnaża marże luksusowych domów mody.

Jakie są najpopularniejsze zamienniki perfum z Zary dla kobiet?

Wchodzisz do sklepu i widzisz ścianę identycznych, kwadratowych butelek. Nazwy niewiele mówią. Applejuice, Gardenia, Red Temptation. Trzeba wiedzieć, czego dokładnie szukać, żeby trafić na klona swojego wymarzonego, drogiego zapachu. Zestawiliśmy to w prostej tabeli. Bez owijania.

Perfumy z Zary (Nazwa) Luksusowy odpowiednik (Oryginał) Główne nuty zapachowe
Zara Red Temptation Maison Francis Kurkdjian Baccarat Rouge 540 Szafran, bursztyn, gorzki migdał, mech dębowy
Zara Gardenia Yves Saint Laurent Black Opium Kawa, wanilia, kwiat pomarańczy
Zara Applejuice Chanel Chance Eau Tendre Jabłko, grejpfrut, piwonia, cedr
Zara Rose Gourmand Mancera Roses Vanille Róża, wanilia, bursztyn

Powyższe zestawienie to absolutna podstawa. Jeśli szukasz oszczędności, te cztery pozycje zamykają temat damskiej garderoby zapachowej na każdą porę roku. Mamy tu ciężki orient na zimę, słodką kawę na wieczór i rześkie jabłko na upalne lato.

Zara Red Temptation to odpowiednik Baccarat Rouge 540?

Tak. I to wręcz bezczelnie dobry. Baccarat Rouge 540 kosztuje grubo ponad tysiąc złotych za mały flakon. Red Temptation kupisz za ułamek tej kwoty. Otwarcie zapachu uderza w nos sterylnym, szpitalnym szafranem, który błyskawicznie przechodzi w palony cukier. To dokładnie ten sam efekt, który Francis Kurkdjian wykreował w swoim wiekopomnym dziele.

Kupiłem ten flakon w pośpiechu przed spotkaniem w Warszawie. Moje główne perfumy zostały w hotelu. Wbiegłem do galerii, złapałem Red Temptation, psiknąłem na płaszcz. Dwie godziny później na spotkaniu klient zapytał mnie, czy noszę Baccarata. To zamknęło moje dywagacje na temat tego, czy inni ludzie czują różnicę. Nie czują. Oczywiście, w bazie zapachu oryginał zyskuje głębię żywicy jodłowej, podczas gdy Zara robi się po prostu płaska i słodka. Ale na ulicy, w biegu, w kawiarni – to jest jeden do jednego ten sam zapach.

Który zapach z Zary pachnie jak YSL Black Opium?

Gardenia to zapach, który od lat nie schodzi z półek Zary. Zresztą Zara regularnie zmienia opakowania, wypuszcza edycje limitowane, dodaje nowe kolory szkła i miesza na półkach tak, że klienci dostają szału. Szczerze mówiąc, te ciągłe roszady na ekspozycji to chyba jakaś ukryta strategia psychologiczna, żeby wymusić na nas kompulsywne kupowanie na zapas z obawy przed wycofaniem produktu. Mnie to irytuje do granic możliwości.

Wracając do Gardenii. Nazwa myli. Nie ma tu zbyt wiele białych kwiatów. Jest za to potężna dawka syntetycznej kawy i ulepnej wanilii. Black Opium w czystej postaci. Zapach jest gęsty, lepki, idealny na zimowe wieczory i wyjścia do klubu. Projekcja przez pierwsze dwie godziny potrafi wypełnić małe pomieszczenie. Potem gwałtownie gaśnie i trzyma się blisko skóry.

Męskie perfumy z Zary: które zapachy naśladują luksusowe klasyki?

Dział męski w Zarze to kopalnia złota dla fanów mocnych, wyrazistych wód perfumowanych. Mężczyźni rzadziej analizują nuty w internecie, więc często kupują te flakony w ciemno. I bardzo dobrze trafiają. Zamiast wydawać pół wypłaty na Toma Forda albo niszowe kompozycje od Creeda, mogą mieć niemal identyczny profil zapachowy za cenę dwóch biletów do kina.

  • Zara Vibrant Leather to klon Creed Aventus. Otwiera się potężnym, syntetycznym ananasem wymieszanym z bergamotką. Brakuje mu dymnej bazy oryginału z brzozy, ale jako świeżak do biura sprawdza się fenomenalnie. Trwałość to niestety jego pięta achillesowa. Znika po trzech godzinach.
  • Zara Seoul to wierna kopia Paco Rabanne Invictus.
  • Zara 8.0 pachnie jak Lacoste White. Czysto, świeżo, proszkowo.

Zara Tobacco Collection Rich Warm Addictive – czy to Tom Ford?

Wielu recenzentów na forach upiera się, że to odpowiednik Tobacco Vanille od Toma Forda. Ja mam nieco inne zdanie. Owszem, mamy tu tytoń i wanilię. Ale Rich Warm Addictive uderza w zupełnie inne tony. Jest tu kokos. Jest miód. Zapach przypomina bardziej słodki likier rumowy niż suche liście cygar w brytyjskim klubie dla dżentelmenów.

Chociaż prawdę mówiąc brakuje nam twardych danych sprzedażowych za wczoraj, więc wydaje się to tylko jedną z możliwych hipotez, to śmiem twierdzić, że to najlepiej sprzedający się męski zapach w historii tej marki. Kiedy przychodzi listopad, flakony znikają z półek w ciągu kilku dni. Warto mieć go w swojej kolekcji, niezależnie od tego, czy przypomina Forda, czy nie. Ma świetne parametry. Wytrzymuje na moim swetrze cały dzień.

Trwałość i projekcja perfum z sieciówki. Czy warto je kupować?

Przejdźmy do konkretów, bo to pytanie pojawia się najczęściej. Zapachy z Zary nie mają potężnych parametrów. Koniec kropka.

Nie daj sobie wmówić, że woda toaletowa za kilkadziesiąt złotych będzie projektować przez dwanaście godzin i wypełniać pokój po jednym psiknięciu. To fizycznie i chemicznie niemożliwe. Hiszpański producent oszczędza na stężeniu olejków zapachowych. Większość ich produktów to wody toaletowe (EDT), w których dominuje alkohol. Otwarcie jest ostre, często wręcz drażniące, ale po kilkunastu minutach zapach osiada na skórze i staje się przyjemny.

Projekcja, czyli ogon zapachowy, który zostawiasz za sobą, jest wyczuwalna przez pierwszą godzinę. Potem zapach staje się intymny. Czuje go tylko osoba, która podejdzie bardzo blisko. Czy to wada? Nie dla każdego. W biurze, w ciasnym open space, takie parametry są wręcz pożądane. Nikt nie chce siedzieć obok kogoś, kto wylał na siebie pół butelki ciężkiego, arabskiego oudu.

Jak przedłużyć trwałość zapachu z Zary na skórze?

Istnieją konkretne techniki, żeby zmusić te tanie perfumy do dłuższej pracy. Zapomnij o bzdurach z magazynów modowych o spryskiwaniu powietrza i wchodzeniu w chmurę zapachu. To marnowanie produktu.

Dobrym pomysłem jest zastosowanie twardej warstwy okluzyjnej na skórze przed aplikacją. Nakładasz bezwonną wazelinę lub bezzapachowy balsam z apteki na nadgarstki i szyję. Dopiero na ten tłusty podkład aplikujesz perfumy z Zary. Alkohol odparowuje, ale molekuły zapachowe przyklejają się do tłuszczu. Zrobiliśmy to na wdrożeniu nowego pracownika u nas w biurze. Psiknął Vibrant Leather na suchą skórę – zniknęło po dwóch godzinach. Następnego dnia nałożył wazelinę. Zapach trzymał się do końca zmiany.

Psikaj też na ubrania. Bawełna i wełna trzymają zapach znacznie dłużej niż rozgrzana skóra. Tylko uważaj na jasne koszule, bo ciemne płyny mogą zostawić plamy.

Współprace Zary z wielkimi nosami branży perfumiarskiej

Marka nie opiera się wyłącznie na tworzeniu tanich klonów. Od kilku lat prowadzona jest strategia wprowadzania kolekcji premium, które nadal są śmiesznie tanie w porównaniu do rynku niszowego, ale oferują w pełni autorskie, unikalne kompozycje.

Złotym strzałem była współpraca z Jo Malone. Brytyjska perfumiarka, znana z minimalistycznych, niezwykle czystych i liniowych zapachów, stworzyła dla Zary linię Zara Emotions. Wypuściła perełki takie jak Waterlily Tea Dress czy Ebony Wood. Ten drugi to mistrzostwo świata. Pachnie jak droga, heblowana deska oblana syropem z goździków. Nie naśladuje niczego. Jest bytem samym w sobie. Wprowadzenie tej linii udowodniło, że sieciówka potrafi robić sztukę, jeśli tylko zapłaci odpowiedniej osobie za skomponowanie receptury.

Czy kupowanie “dupes” z Zary to kradzież własności intelektualnej?

To trudny temat, który regularnie wywołuje kłótnie na grupach dla perfumoholików. Prawnie sprawa jest czysta. Zapachu nie da się opatentować. Można opatentować nazwę, kształt flakonu, logo, a nawet specyficzną metodę ekstrakcji składnika. Ale samego ułożenia nut zapachowych w powietrzu – nie. Prawo traktuje zapach jak przepis kulinarny.

Dlatego Zara jest całkowicie bezpieczna od pozwów. Nazywają zapach “Red Temptation”, leją go w prosty walec i sprzedają. Branża luksusowa oczywiście zgrzyta zębami. Thierry Wasser, główny nos domu Guerlain, wielokrotnie wypowiadał się na temat zalewu rynku przez tanie odpowiedniki, wskazując na brak szacunku dla pracy twórczej. Z punktu widzenia artysty to faktycznie bolesne. Z punktu widzenia wolnego rynku – to po prostu brutalna konkurencja.

My, jako klienci, głosujemy portfelami. Jeśli ktoś nie ma budżetu na perfumy za 1500 złotych, to i tak by ich nie kupił. Kupi Zarę za 90 złotych. Luksusowa marka nie traci klienta, bo ten człowiek od początku nie znajdował się w ich grupie docelowej. Taka jest rynkowa prawda.

Zmieniliśmy te zasady na robocie. Zamiast oceniać ludzi po cenie flakonu, oceniamy sam zapach. Jeśli coś pachnie dobrze, to pachnie dobrze. Metka nie ma zapachu. Kupuj to, na co cię stać i w czym czujesz się pewnie. Zostaw snobizm w internecie. Przejdź się do galerii, sprawdź kilka zapachów na własnej skórze i podejmij decyzję bez oglądania się na opinie obcych ludzi w sieci. Twój nos to jedyny recenzent, któremu powinieneś ufać.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Czy perfumy z Zary są trwałe? Większość perfum z Zary to wody toaletowe o umiarkowanej trwałości. Utrzymują się na skórze od 3 do 5 godzin. Aby przedłużyć ich działanie, warto aplikować je na nawilżoną skórę lub bezpośrednio na ubrania.
  • Jaki zapach z Zary pachnie jak Baccarat Rouge 540? Najlepszym i najbardziej znanym odpowiednikiem Baccarat Rouge 540 od Maison Francis Kurkdjian jest zapach Zara Red Temptation. Charakteryzuje się nutami szafranu, bursztynu i palonego cukru.
  • Co to jest dupe w perfumach? Dupe to z języka angielskiego skrót od duplicate. Oznacza tańszy zamiennik, który swoim zapachem bardzo wiernie naśladuje drogie, luksusowe lub niszowe perfumy.
  • Jakie męskie perfumy z Zary są najlepsze? Do najpopularniejszych męskich zapachów należą Zara Vibrant Leather (zamiennik Creed Aventus), Zara Seoul (zamiennik Paco Rabanne Invictus) oraz Zara Tobacco Collection Rich Warm Addictive.
  • Czy odpowiedniki z Zary są legalne? Tak. Kompozycji zapachowej nie można opatentować zgodnie z prawem. Zara tworzy własne mieszanki inspirowane drogimi zapachami, sprzedając je pod własną marką i w swoich flakonach, co jest w pełni legalne.
  • Które perfumy z Zary pachną jak YSL Black Opium? Zara Gardenia to zapach powszechnie uznawany za wierny odpowiednik Yves Saint Laurent Black Opium. Posiada wyraźne nuty kawy, wanilii oraz białych kwiatów.

Bibliografia

1. Fragrantica – https://www.fragrantica.com
2. Vogue – https://www.vogue.pl
3. Sephora – https://www.sephora.pl
4. Notino – https://www.notino.pl
5. Basenotes – https://basenotes.com