Czy istnieje wersja Windows 9?

0
48

Wersja Windows 9 nigdy nie powstała i nie istnieje jako oficjalny system operacyjny firmy Microsoft. Producent celowo pominął tę cyfrę, przechodząc z Windows 8.1 prosto do Windows 10, aby uniknąć krytycznych błędów w starym kodzie programów, które myliłyby nową wersję z systemami Windows 95 i 98. Decyzja ta miała zarówno podłoże czysto techniczne, jak i marketingowe.

Prawda jest zresztą absolutnie taka, że nikt w Redmond nie chciał ryzykować awarii na globalną skalę. W latach dziewięćdziesiątych i wczesnych dwutysięcznych programiści tworzący aplikacje na komputery osobiste stosowali proste skróty myślowe. Sprawdzali wersję środowiska operacyjnego, uderzając do API o nazwę tekstową. Zamiast weryfikować numer kompilacji jądra, pisali instrukcje warunkowe szukające ciągu znaków zaczynającego się od słowa “Windows 9”. To miało obsługiwać zarówno edycję 95, jak i 98. Gdyby na rynek trafił nowy produkt z dziewiątką w nazwie, tysiące starych, ale wciąż używanych programów księgowych, magazynowych i narzędziowych uznałoby, że pracują na przestarzałym sprzęcie sprzed ponad dekady. I system wywalałby błąd. Koniec historii.

Dlaczego Microsoft pominął Windows 9 i wybrał od razu dziesiątkę?

Zastanawiacie się zresztą, dlaczego stare skrypty tak mocno trzymają się życia w korporacjach. Sam się nad tym borykałem wczoraj u siebie na serwerze we wtorek o 3 nad ranem. Siedzimy w pokoju na starym magazynie na warszawskim Targówku. Klima ledwo działa. Próbujesz odpalić aplikację do skanowania palet. Szef puka w biurko i żąda wyników. A ty tłumaczysz, że zależność z biblioteki sprzed dwóch dekad blokuje wdrożenie nowej bramki sieciowej. Nikt nie przepisuje działającego kodu, dopóki serwer nie stanie w płomieniach. Tak właśnie działa ten biznes od kuchni. Programiści to lenie. Ja też nim byłem. Sprawdzali wersje po nazwie. To zabiło dziewiątkę na samym starcie projektowania.

Marketing to druga strona tego samego medalu. Inżynierowie znali problem z kodem źródłowym, ale dział sprzedaży miał swoje zmartwienia. Zdecydowana większość konsumentów nienawidziła Windows 8. Wprowadzenie pełnoekranowych kafelków i usunięcie klasycznego menu Start było wpadką, która kosztowała firmę udziały w rynku. Wydanie wersji 8.1 tylko lekko przypudrowało problem. Zespół odpowiedzialny za wizerunek marki musiał pokazać potężny skok jakościowy. Nazwanie nowego produktu dziesiątką dawało jasny sygnał psychologiczny. To nie jest po prostu kolejna łatka. To zupełnie nowe rozdanie.

W tamtym czasie wchodziliśmy w model oprogramowania jako usługi. Microsoft zapowiedział, że to będzie ostatnia duża wersja wydana w starym stylu pudełkowym. Miała być aktualizowana w tle przez kolejne lata. Numeracja straciła znaczenie. Zresztą dzisiaj widzimy, że z tej obietnicy też się wycofali, wypuszczając jedenastkę. Wtedy jednak plan był prosty. Zbudować jeden, uniwersalny rdzeń dla komputerów, tabletów i konsol Xbox.

Czy można pobrać Windows 9 z nieoficjalnych źródeł?

Nie brakuje w sieci stron oferujących rzekome pliki instalacyjne ISO podpisane jako Windows 9 Professional lub Ultimate. To są w zdecydowanej większości zwykłe oszustwa. Entuzjaści modyfikacji oprogramowania często biorą stary obraz wersji 8.1, podmieniają ekrany ładowania, dodają nakładki graficzne przywracające menu Start i wypuszczają to na forach jako własne dzieło. Instalowanie czegoś takiego na maszynie podłączonej do internetu to proszenie się o kłopoty. Prawie zawsze w takich paczkach zaszyte są trojany kopiące kryptowaluty lub skrypty kradnące hasła z przeglądarek.

Część starych testerów wspomina o wczesnych kompilacjach znanych pod kryptonimem Threshold. Faktycznie, zanim zapadła klamka ostateczna dotycząca nazewnictwa, wewnątrz firmy krążyły buildy, które niektórzy pracownicy potocznie nazywali dziewiątką. Ale w kodzie to był po prostu kolejny krok w ewolucji jądra NT. Zmiany w architekturze API były na tyle duże, że wymagały odcięcia grubej kreski. Wprowadzono Universal Windows Platform, co zmuszało deweloperów do pisania aplikacji w nowym standardzie, by mogły działać na różnym sprzęcie z jednym interfejsem.

Warto spojrzeć na techniczne różnice między tymi systemami, by zrozumieć skalę przeskoku. Zestawiłem to w prostej tabeli, bazując na dokumentacji technicznej z tamtego okresu.

Wersja systemu Wersja jądra NT Główne API graficzne Model aplikacji
Windows 8.1 NT 6.3 DirectX 11.2 WinRT / Win32
Threshold (Wczesny test) NT 6.4 DirectX 12 (beta) Wczesne UWP
Windows 10 (Release) NT 10.0 DirectX 12 Pełne UWP / Win32

Co stało się z kodem pomiędzy Windows 8.1 a dziesiątką?

Przeskok z jądra 6.3 prosto na 10.0 to nie był wypadek przy pracy. To była twarda decyzja architektoniczna. Zespół tworzący nowy system operacyjny musiał przepisać ogromne partie kodu odpowiedzialnego za zarządzanie oknami. W ósemce aplikacje nowoczesne działały tylko na pełnym ekranie lub podzielonym na sztywno. W nowej iteracji zmuszono je do pracy w zwykłych oknach na pulpicie. To wymagało głębokich zmian w menedżerze okien pulpitu (DWM). Wyrzucili stary kod odpowiedzialny za pasek boczny Charms Bar, który irytował użytkowników myszek.

Zmieniliśmy te zasady na robocie. Tak po prostu brzmiało niepisane hasło inżynierów w tamtych miesiącach. Dodano wirtualne pulpity, funkcję znaną z Linuksa od lat. Przebudowano całkowicie wiersz poleceń, pozwalając w końcu na normalne wklejanie tekstu skrótem z klawiatury bez konieczności klikania prawym przyciskiem myszy w pasek tytułowy okna. Dla administratorów serwerów to była ulga. Wprowadzono też Cortanę, asystenta głosowego, który ostatecznie okazał się rynkowym niewypałem i został po latach usunięty z systemu na rzecz nowych rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję.

(Zresztą, kto normalny gadał do komputera stacjonarnego w biurze pełnym ludzi. Pamiętam testy tego ustrojstwa u nas na dziale IT. Chłopaki darli się do mikrofonów, żeby Cortana otworzyła panel sterowania, a ona szukała im przepisów na naleśniki w przeglądarce Bing. Totalna porażka. To u nas w sumie była tylko anegdotka, ale pokazuje jak bardzo Microsoft błądził, próbując na siłę gonić Apple i ich Siri na rynku desktopowym. Odcięcie tego balastu zajęło im kilka ładnych lat).

Jakie zmiany w architekturze przyniosła ta decyzja?

Od strony programistycznej wprowadzenie dziesiątki wywróciło stolik. Po pierwsze dostaliśmy DirectX 12, który pozwalał grzebać znacznie bliżej sprzętu. Obniżyło to narzut na procesor w grach wideo. Po drugie wprowadzono Windows Subsystem for Linux. To CHOLERNIE ważne wydarzenie. Nagle można było odpalić natywne środowisko Ubuntu bezpośrednio w oknach Microsoftu bez stawiania ciężkich maszyn wirtualnych. Kod źródłowy otworzył się na narzędzia ze świata open source. Programiści tworzący aplikacje webowe przestali masowo uciekać na MacBooki.

Firma musiała też zapanować nad fragmentacją rynku. Sposób dystrybucji aktualizacji uległ zmianie. Zamiast czekać na Service Packi wydawane co kilka lat, wymuszono model ciągłych aktualizacji pobieranych w tle. To rodziło masę problemów na początku, zwłaszcza gdy wadliwy sterownik potrafił wyłożyć komputer do niebieskiego ekranu śmierci. Z czasem mechanizm ten poprawiono, ale początki były bardzo szorstkie dla administratorów sieci firmowych.

Wszystko to złożyło się na produkt, który miał zmazać plamę po poprzedniku. Decyzja o braku Windows 9 była podyktowana pragmatyzmem. Legacy code z lat dziewięćdziesiątych narzucał ograniczenia, których nie dało się obejść tanim kosztem. Zmiana nazwy na nową cyfrę ucinała problem sprawdzania wersji jednym ruchem. A przy okazji dawała świetny pretekst do agresywnej kampanii reklamowej oferującej darmową aktualizację dla posiadaczy starszych licencji.

Czy błąd “Windows 9x” to jedyna przyczyna braku tej wersji?

Wielu analityków twierdzi, że to główny powód. Kod sprawdzał System.getProperty("os.name") w Javie. Jeśli wynik zaczynał się od “Win9”, program lądował w trybie kompatybilności z antykiem. To fakt. Ale trzeba pamiętać o japońskim rynku. W Japonii cyfra dziewięć jest uważana za pechową. Brzmi podobnie do słowa oznaczającego ból lub tortury. Wielkie korporacje technologiczne często biorą pod uwagę przesądy kulturowe przy globalnych premierach produktów. Trudno powiedzieć, jak dużą wagę miało to w siedzibie głównej w USA, ale na pewno ułatwiło podjęcie ostatecznej decyzji o przeskoku na bezpieczną dziesiątkę.

Historia systemów operacyjnych zna wiele takich przypadków. Wersja oznaczona numerem 7 była tak naprawdę kompilacją NT 6.1. Wersja 8.1 to NT 6.3. Numeracja komercyjna dawno temu oderwała się od technicznej numeracji jądra. Klienci kupują markę, a nie numer wersji oprogramowania na dysku. Przejście z 8.1 do 10 było brutalnym odcięciem się od przeszłości i narzuceniem nowych reguł gry na rynku komputerów osobistych.

Nikt nie tęskni za czymś, co nigdy nie powstało. Brak dziewiątki to tylko ciekawostka dla pasjonatów technologii i programistów grzebiących w starym kodzie. Z perspektywy czasu ten ruch uratował Microsoft przed potężnym chaosem kompatybilności wstecznej. Dziesiątka przyjęła się na rynku znakomicie, zdobywając udziały kosztem wysłużonej już wtedy siódemki. Problemy wieku dziecięcego szybko załatano, a system stał się standardem w biurach na całym świecie.

Zostawiam was z tymi faktami na stole. Branża IT to ciągłe łatanie dziur z przeszłości i próby ucieczki do przodu przed długiem technologicznym. Jeśli wciąż pracujecie na starych maszynach i boicie się zaktualizować środowisko, zastanówcie się, ile czasu tracicie na utrzymywanie przy życiu kodu napisanego w czasach, gdy modemy piszczały przy łączeniu z siecią. Czas odciąć ten kabel.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Dlaczego nie ma Windows 9?

    Microsoft pominął tę wersję, aby uniknąć problemów ze starym oprogramowaniem. Kod wielu aplikacji błędnie interpretowałby nazwę jako system Windows 95 lub 98, co prowadziłoby do awarii.

  • Czy Windows 9 kiedykolwiek wyciekł do sieci?

    Nie. Istniały jedynie wczesne testowe kompilacje Windows 10 pod nazwą kodową Threshold. Wszystkie pliki instalacyjne opisane jako wersja 9 w internecie to fałszywki lub modyfikacje zawierające złośliwe oprogramowanie.

  • Jak nazywał się system między wersją 8 a 10?

    Był to Windows 8.1. Został wydany jako duża aktualizacja mająca na celu naprawę największych błędów interfejsu z wersji 8, przywracając między innymi przycisk Start na pasku zadań.

  • Jaka była wewnętrzna numeracja jądra dla Windows 10?

    Po początkowych testach na jądrze z rodziny 6.x, Microsoft zdecydował się na twardy przeskok i oznaczył ostateczną wersję jądra dziesiątki jako NT 10.0.

  • Czy japońskie przesądy miały wpływ na pominięcie cyfry 9?

    To jedna z pobocznych teorii. Cyfra 9 w Japonii kojarzy się z bólem, co mogło stanowić dodatkowy argument marketingowy za wyborem liczby 10 dla produktu o zasięgu globalnym.

  • Czy stare programy z Windows 95 działają na Windows 10?

    Tylko niektóre, i to zazwyczaj wymagają uruchomienia w specjalnym trybie zgodności. Architektura 64-bitowa usunęła natywne wsparcie dla bardzo starych aplikacji 16-bitowych, wymuszając używanie emulatorów.

Bibliografia

1. Microsoft Corporation – https://www.microsoft.com
2. Windows Insider Program – https://insider.windows.com
3. GitHub (Repozytoria kodu źródłowego i dokumentacji) – https://github.com
4. Stack Overflow (Dyskusje o kodzie legacy i API) – https://stackoverflow.com
5. Wydawnictwo Naukowe PWN – https://pwn.pl