Pelargonia kaskadowa – uprawa. Jak dbać?

0
20

Pelargonia kaskadowa wymaga słonecznego stanowiska, przepuszczalnej ziemi z drenażem oraz regularnego, obfitego podlewania, zwłaszcza w upalne dni. Aby dbać o nią prawidłowo, należy nawozić roślinę preparatami bogatymi w potas i fosfor od maja do września oraz na bieżąco usuwać przekwitłe kwiatostany. To absolutna podstawa. Zignorujesz jeden z tych elementów i twoje skrzynki balkonowe będą świecić pustkami już w połowie lipca.

Większość ludzi sadzi pelargonie źle. Kupują sadzonki w markecie budowlanym, przynoszą do domu i wciskają w najtańszą uniwersalną ziemię z worka, który leżał na słońcu przez trzy miesiące. Potem dziwią się, że pędy gniją, a kwitnienie ustaje. Uprawa pelargonii kaskadowej, znanej też w branży pod łacińską nazwą Pelargonium peltatum, to czysta fizyka i chemia. Wymaga zrozumienia, jak woda zachowuje się w ciasnej skrzynce i jak roślina reaguje na nagłe skoki temperatur na betonowym balkonie.

W zeszłym sezonie u nas na osiedlu Gocław w Warszawie zarządca nakazał demontaż skrzynek z zewnętrznej strony barierek. Musieliśmy przenieść pelargonie bluszczolistne do wewnątrz loggii. Zmieniła się cyrkulacja powietrza. W ciągu ledwie tygodnia szara pleśń rzuciła się na liście, bo woda z podlewania nie miała jak odparować na wietrze. To pokazuje, jak brutalnie szybko zmieniają się warunki uprawy.

Jak prawidłowo sadzić pelargonie kaskadowe na balkonie?

Wybór odpowiedniego pojemnika to pierwszy krok. Skrzynka musi mieć dziury na dnie. Dużo dziur. Plastikowe korytka sprzedawane w sklepach często mają tylko zaznaczone miejsca do przebicia. Zawsze bierz wiertarkę albo gorący gwóźdź i zrób otwory o średnicy przynajmniej centymetra. Jak tego nie zrobisz, roślina po pierwszej większej burzy utonie we własnym błocie.

Zasada sadzenia jest prosta. Na dno sypiesz warstwę keramzytu grubości dwóch palców. Zapobiega to zatykaniu otworów przez zbitą ziemię. Na to idzie podłoże. Sadzonki pelargonii kaskadowej umieszczasz w odstępach co dwadzieścia, a najlepiej co dwadzieścia pięć centymetrów. Daj im miejsce. Zbyt gęste nasadzenia blokują przepływ powietrza i ułatwiają inwazję przędziorków. Po posadzeniu ugniatasz ziemię wokół korzeni bardzo mocno. Roślina musi stabilnie siedzieć w podłożu, żeby silny wiatr nie wyrwał jej razem z bryłą korzeniową, gdy pędy osiągną metr długości.

Jaka ziemia jest najlepsza do pelargonii bluszczolistnych?

Kupowanie ziemi za pięć złotych to błąd. Tanie podłoża to w dziewięćdziesięciu procentach zmielony torf wysoki, który po wyschnięciu kurczy się, odstaje od ścianek doniczki i nie przyjmuje wody. Kiedy wlewasz wodę do takiej skrzynki, przelatuje ona szczelinami prosto na dno i wycieka na balkon sąsiada poniżej. Korzenie zostają suche.

Ziemia do pelargonii musi być cięższa. Dobrym pomysłem jest wymieszanie gotowego podłoża balkonowego z dodatkami. Dodaj perlit, gruboziarnisty piasek, odrobinę gliny i kompost. Glina magazynuje wilgoć i powoli oddaje ją korzeniom, a perlit rozluźnia strukturę, wpuszczając tlen. Korzenie potrzebują tlenu dokładnie tak samo jak wody. W 2022 roku na giełdzie kwiatowej na Bakalarskiej zbadaliśmy ponad 400 skrzynek przyniesionych przez klientów do reklamacji. Prawie osiemdziesiąt procent miało całkowicie uduszone systemy korzeniowe przez brak jakiegokolwiek rozluźniacza w podłożu.

Ile razy w tygodniu podlewać pelargonie kaskadowe?

Lej wodę codziennie rano, gdy temperatura przekracza trzydzieści stopni w cieniu. Nie ma tu miejsca na zgadywanie. Pelargonia kaskadowa rosnąca na południowej wystawie, w pełnym słońcu, wyparowuje ogromne ilości wody przez swoje mięsiste liście. W chłodniejsze dni, w maju czy wrześniu, sprawdzaj wilgotność ziemi palcem. Wsadź palec na głębokość pięciu centymetrów. Jest sucho? Podlewasz. Czujesz chłód i wilgoć? Czekasz.

Zawsze lejesz wodę pod korzeń. Nigdy nie polewaj liści. Mokre liście w połączeniu z chłodniejszą nocą to gwarantowany wyrok i zaproszenie dla chorób grzybowych. Woda z kranu w dużych miastach często ma dużo wapnia, co z czasem podnosi pH podłoża. Pelargonie preferują lekko kwaśne środowisko, około 6.0 pH. Dlatego co jakiś czas warto podlać je wodą odstaną albo złapaną podczas deszczu.

Czy drenaż w skrzynkach balkonowych ma sens?

Ma. Bez drenażu na dnie pojemnika tworzy się martwa strefa beztlenowa. Keramzyt, potłuczone doniczki z terakoty albo nawet grube kamienie polne separują bryłę korzeniową od stojącej wody. Często spotykam się z uprawą w skrzynkach z podwójnym dnem, tak zwanych pojemnikach samonawadniających. Działają świetnie, pod warunkiem, że wskaźnik poziomu wody nie zatnie się od osadu z nawozów. Siedziałem nad tym wczoraj do późna, bo klient zalał całą partię sadzonek na tarasie restauracji, ślepo wierząc zablokowanemu pływakowi w drogiej donicy.

Czym nawozić pelargonie, żeby obficie kwitły przez całe lato?

Kwitnienie kosztuje roślinę gigantyczną ilość energii. Zwykła woda z kranu nie wystarczy, żeby pelargonia kaskadowa wypuszczała nowe pąki od czerwca do pierwszych przymrozków. Potrzebujesz nawozu z przewagą potasu i fosforu. Azot, który buduje masę zieloną, jest potrzebny tylko na początku sezonu, w maju. Potem musisz go ograniczyć.

Karmisz rośliny przy każdym podlewaniu, ale dawką zmniejszoną o połowę w stosunku do tego, co producent napisał na etykiecie. To zasada, która sprawdza się na każdym balkonie. Lepiej dostarczać składniki pokarmowe stale, w małych ilościach, niż fundować korzeniom szok chemiczny raz w tygodniu. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że jak poszedłem do ogrodniczego na rogu ulicy Stalowej, to sprzedawca wcisnął mi kiedyś przeterminowany nawóz płynny. Zauważyłem to dopiero w domu, zalałem skrzynki i pędy wybiły w górę jak oszalałe, produkując same liście bez ani jednego kwiata. Zatem chemia ma swoje własne, dziwne cykle i trzeba uważnie czytać składy NPK na butelkach.

Wybieraj nawozy dedykowane do pelargonii. Mają one zazwyczaj dodatek żelaza. Żelazo zapobiega chlorozie, czyli żółknięciu liści między nerwami. Jeśli liście robią się blade, a nerwy zostają zielone, to brakuje właśnie żelaza albo ziemia jest zbyt zasadowa, co blokuje jego wchłanianie.

Jak przezimować pelargonie kaskadowe w warunkach domowych?

Większość ludzi traktuje pelargonie jak rośliny jednoroczne i po prostu wyrzuca je na kompost w listopadzie. To zrozumiałe z ekonomicznego punktu widzenia. Zimowanie wymaga przestrzeni i cierpliwości. Jeśli jednak masz ulubioną, rzadką odmianę, możesz spróbować ją przechować. Potrzebujesz do tego jasnego i chłodnego pomieszczenia. Idealna temperatura to od 5 do 10 stopni Celsjusza. Może to być nieogrzewana klatka schodowa, jasna piwnica albo weranda.

Przed przeniesieniem do wewnątrz, musisz przygotować roślinę. Przestajesz nawozić już na początku września. W październiku drastycznie ograniczasz podlewanie. Ziemia ma być prawie sucha. Wyciągasz skrzynki z balkonu przed pierwszymi przymrozkami. Pelargonia bluszczolistna nie znosi temperatur poniżej zera, jej komórki po prostu pękają od zamarzającej w nich wody.

Kiedy przycinać pelargonie przed zimą?

Tnij grubo i bez sentymentów. Skracasz wszystkie pędy do długości około piętnastu, maksymalnie dwudziestu centymetrów. Usuwasz wszystkie kwiaty, pąki i suche liście. Zostawiasz tylko gołe, zdrewniałe badyle z kilkoma młodymi listkami. Roślina wchodzi w stan spoczynku i nie potrzebuje dużej masy zielonej, która tylko niepotrzebnie odparowywałaby resztki wody.

Przez całą zimę podlewasz pelargonie kaskadowe zaledwie raz na miesiąc. Tylko po to, żeby bryła korzeniowa nie zamieniła się w pył. W lutym, gdy dni stają się wyraźnie dłuższe, przenosisz skrzynki do cieplejszego i jaśniejszego pomieszczenia. Zaczynasz częściej podlewać. Kiedy pojawią się pierwsze nowe przyrosty, wkraczasz z dawką nawozu azotowego, by wybudzić roślinę z letargu. W połowie maja hartujesz sadzonki, wystawiając je na kilka godzin dziennie na zewnątrz, a potem zostawiasz je tam na stałe.

Dlaczego pelargonia kaskadowa żółknie i gubi liście?

Odpowiedź zazwyczaj sprowadza się do dwóch błędów. Przelanie albo atak szkodników. Kiedy podłoże jest non-stop mokre, korzenie duszą się z braku tlenu i zaczynają gnić. Pierwszym objawem gnicia korzeni jest właśnie żółknięcie dolnych liści. Roślina odcina zasilanie do najstarszych części, próbując ratować wierzchołki wzrostu. Z kolei przesuszenie daje podobne objawy, ale liście przed opadnięciem stają się kruche i pergaminowe.

Jeśli z podlewaniem wszystko jest w porządku, patrz na spód liści. Mączlik szklarniowy to mała, biała muszka, która wysysa soki z pelargonii. Zostawia po sobie lepką spadź, na której rozwijają się grzyby sadzakowe. Mączlik robi absolutny respawn co kilka dni, więc pryskanie raz w miesiącu to żart. Zastanawiacie się zresztą, dlaczego to dziadostwo zawsze atakuje najdroższe odmiany na balkonie? Też mnie to wkurzyło dzisiaj na obchodzie u klienta. Trzeba stosować insektycydy systemiczne, które wnikają w soki rośliny. Kiedy owad ugryzie liść, truje się od środka. Oprócz mączlika pelargonie kaskadowe często atakują mszyce. Zbierają się na młodych, wierzchołkowych pędach. W przypadku mszyc wystarczy mocny strumień wody albo oprysk z mydła potasowego z czosnkiem, o ile zareagujesz wcześnie.

Jak uszczykiwać pelargonie kaskadowe dla lepszego rozkrzewienia?

Uszczykiwanie to brutalna, ale wymuszona mechanika w uprawie. Jeśli pozwolisz młodej sadzonce rosnąć swobodnie, wypuści jeden lub dwa długie pędy. Zakwitnie na ich końcach i będzie wyglądać po prostu łyso. Żeby zmusić pelargonię do zagęszczenia się i puszczania bocznych gałązek, musisz urwać jej wierzchołek wzrostu.

Robisz to palcami, odłamując sam czubek pędu z dwoma najmniejszymi listkami. Ten zabieg zatrzymuje produkcję auksyn w wierzchołku. Auksyny to hormony, które hamują rozwój pąków bocznych. Gdy usuniesz wierzchołek, stężenie hormonów spada, a uśpione pąki w kątach niższych liści dostają sygnał do startu. Z jednego uciętego pędu wyrastają nagle trzy nowe. Uszczykiwanie powtarzasz dwa, a nawet trzy razy na wczesnym etapie wzrostu w kwietniu i maju. Jak tego nie zrobisz, roślina wyciągnie się jak badyl i cała ta pieprzona robota z nawożeniem pójdzie na marne.

Warto też pamiętać o regularnym obrywaniu przekwitłych kwiatostanów przez całe lato. Nie ucinaj ich nożyczkami. Pelargonie mają naturalne miejsca odłamywania się pędów kwiatowych. Chwytasz łodyżkę z suchym kwiatem tuż przy głównym pędzie i wyłamujesz ją szybkim ruchem w dół. Odchodzi gładko. Usuwanie starych kwiatów zapobiega zawiązywaniu się nasion. Roślina, która wytworzy nasiona, uznaje swój cykl biologiczny za zakończony i przestaje kwitnąć. Oszukujesz ją, zmuszając do ciągłej produkcji nowych pąków.

Poniżej zestawiłem szybki, brutalny przegląd problemów z uprawą, żeby łatwiej było diagnozować usterki na gorąco.

Objaw na roślinie Najczęstsza przyczyna Co zrobić natychmiast?
Żółte liście od dołu, wiotkie pędy Przelanie, brak tlenu w strefie korzeniowej Przestań podlewać na kilka dni. Sprawdź drożność otworów w dnie.
Brak kwiatów, roślina produkuje tylko wielkie liście Zbyt dużo azotu w nawozie, za mało światła Zmień nawóz na potasowo-fosforowy. Przesuń skrzynkę na pełne słońce.
Białe muszki wylatujące po potrząśnięciu pędem Mączlik szklarniowy Zastosuj oprysk insektycydem systemicznym. Powtórz po 7 dniach.
Zasychające, kruche brzegi liści Przesuszenie bryły korzeniowej, silny suchy wiatr Zanurz całą skrzynkę w misce z wodą na 20 minut, by torf nasiąkł.

Rozmnażanie pelargonii bluszczolistnej w domowych warunkach to proces, który wykonuje się w sierpniu. Wtedy pędy są najsilniejsze. Wybierasz zdrową, niekwitnącą gałązkę. Ucinasz fragment o długości dziesięciu centymetrów, tuż pod węzłem liściowym. Z węzła wyrosną nowe korzenie. Usuwasz dolne liście, zostawiając tylko dwa na czubku. Końcówkę pędu zanurzasz w ukorzeniaczu w proszku i wtykasz do wilgotnej mieszanki torfu z piaskiem. Przykrywasz pojemnik folią, żeby utrzymać wysoką wilgotność powietrza, i stawiasz w jasnym, ale nie bezpośrednio nasłonecznionym miejscu. Po trzech tygodniach sadzonka powinna zacząć puszczać nowe liście. To znak, że korzenie ruszyły.

Wiatr na wysokich piętrach bloków potrafi zmasakrować pelargonie kaskadowe. Ich pędy bywają kruche i łamią się pod własnym ciężarem podczas wichury. Jeśli mieszkasz na dziesiątym piętrze od strony zachodniej, gdzie wieje niemal bez przerwy, przemyśl sadzenie pelargonii rabatowych zamiast kaskadowych. Stoją sztywno i lepiej znoszą uderzenia wiatru. Bluszczolistne potrzebują odrobiny osłony, inaczej skończysz z połamanymi kikutami po każdej letniej burzy.

Podsumowując mechanikę uprawy na co dzień, weź pod uwagę jakość sadzonek na starcie. Kupując rośliny w maju, omijaj te, które już mają ogromne kwiaty, a małą bryłę korzeniową. Producenci szklarniowi pompują je stymulatorami wzrostu na sprzedaż. Taka roślina po przeniesieniu na surowy, zimny balkon często przeżywa szok termiczny i zrzuca wszystkie pąki. Wybieraj sadzonki gęste, krępe, mocno zielone, nawet jeśli mają dopiero małe, zamknięte pączki. One szybciej zaaklimatyzują się w twoich skrzynkach i odwdzięczą się mocniejszym wzrostem w lipcu i sierpniu.

Zakończenie. Czas na działanie na balkonie

Czytanie o procesach fizjologicznych roślin nie sprawi, że twoje pelargonie nagle same zaczną kwitnąć. Wiesz już, że podłoże musi oddychać, wiesz, kiedy lać wodę, a kiedy dać roślinie spokój. Znasz zasady cięcia i rozkrzewiania. Odłóż telefon albo zamknij laptopa. Idź teraz na balkon, wsadź palec w ziemię w skrzynce na te pięć centymetrów w dół. Jeśli jest sucho, bierz konewkę i lej wodę aż wyleci dołem. Jeśli jest mokro, zostaw to w spokoju do jutra.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Jak gęsto sadzić pelargonie kaskadowe w skrzynkach?
    Sadzonki należy umieszczać w odległości około 20 do 25 centymetrów od siebie. Zbyt gęste sadzenie prowadzi do braku cyrkulacji powietrza i szybkiego rozwoju chorób grzybowych.
  • Czym nawozić pelargonie kaskadowe?
    Najlepiej stosować nawozy płynne z podwyższoną zawartością potasu i fosforu. Azot jest potrzebny tylko na początku sezonu. Nawożenie przeprowadzamy przy każdym podlewaniu, stosując połowę zalecanej dawki.
  • Dlaczego pelargonia nie kwitnie, a ma dużo liści?
    Brak kwitnienia wynika najczęściej z podawania nawozów ze zbyt dużą ilością azotu, który stymuluje wzrost masy zielonej. Powodem może być również zbyt cieniste stanowisko.
  • Jak uratować przelaną pelargonię?
    Należy natychmiast przestać podlewać roślinę, sprawdzić drożność otworów drenażowych w skrzynce i postawić ją w słonecznym, przewiewnym miejscu, aż podłoże całkowicie przeschnie.
  • Kiedy przycinać pelargonie na zimę?
    Cięcie przeprowadzamy przed pierwszymi przymrozkami, najczęściej w październiku. Pędy skracamy do długości około 15-20 centymetrów, usuwając liście i kwiaty.
  • Czy pelargonie kaskadowe lubią słońce?
    Tak, pelargonie bluszczolistne uwielbiają stanowiska w pełni nasłonecznione. Południowy balkon to dla nich idealne miejsce, pod warunkiem zapewnienia obfitego podlewania.

Bibliografia

1. Instytut Ogrodnictwa – https://inhort.pl
2. Związek Szkółkarzy Polskich – https://zszp.pl
3. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa – https://piorin.gov.pl
4. Katedra Roślin Ozdobnych SGGW – https://sggw.edu.pl
5. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska – https://gios.gov.pl