Wraki ORP Wicher II i Grom II na Helu – niezwykła atrakcja militarna nad Bałtykiem

0
28

Wraki ORP Wicher II i Grom II na Helu to pozostałości po dwóch wycofanych ze służby polskich niszczycielach (projektu 30-bis), które w latach 70. XX wieku zostały celowo zatopione w rejonie portu wojennego, by pełnić funkcję falochronów. Dziś te potężne, rdzewiejące kadłuby wystające z wód Zatoki Puckiej stanowią niezwykłą atrakcję militarną nad Bałtykiem, przyciągając pasjonatów historii Marynarki Wojennej RP oraz płetwonurków poszukujących unikalnych podwodnych eksploracji.

Półwysep Helski od dziesięcioleci kojarzy się z silnie ufortyfikowanym rejonem i tajemnicami wojskowymi. Spacerując brzegiem od strony zatoki, nietrudno dostrzec masywne, stalowe konstrukcje opierające się falom. To właśnie wraki ORP Wicher II i Grom II na Helu – niezwykła atrakcja militarna nad Bałtykiem, która przypomina o zimnowojennym potencjale polskiej floty. Zamiast trafić w całości na złom, te dwa okręty otrzymały drugie życie. Zdecydowano, że osłonią helski port przed niszczycielskim działaniem żywiołu. Decyzja ta sprawiła, że pasjonaci militariów zyskali wspaniały obiekt do obserwacji, a podwodne życie – sztuczną rafę.

Gdzie dokładnie znajdują się wraki Wicher II i Grom II?

Namierzenie tych jednostek nie przysparza większych trudności osobom odwiedzającym koniec Półwyspu Helskiego. Kadłuby spoczywają w wodach Zatoki Puckiej, w bliskim sąsiedztwie portu wojennego na Helu. ORP Wicher II został osadzony na dnie w pobliżu molo, natomiast ORP Grom II znajduje się nieco dalej, przedłużając linię umocnień brzegowych. Z racji tego, że jest to teren częściowo przylegający do wciąż aktywnej infrastruktury Marynarki Wojennej, dostęp od strony lądu bywa ograniczony, jednak wraki są doskonale widoczne z pokładów statków wycieczkowych kursujących po zatoce oraz z pobliskich plaż.

Warto zabrać ze sobą lornetkę. Z perspektywy brzegu widać wyraźnie nadbudówki, resztki kominów oraz fragmenty pokładu, które opierają się korozyjnemu działaniu słonej wody i wiatru. Z każdym rokiem morze odbiera jednak stalowym gigantom kolejne centymetry powierzchni, co sprawia, że krajobraz ten nieustannie się zmienia.

Jaka jest historia niszczycieli projektu 30-bis w polskiej flocie?

Zanim okręty spoczęły na dnie Bałtyku, miały za sobą długą służbę. Obie jednostki to niszczyciele radzieckiego projektu 30-bis (w kodzie NATO określane jako klasa Skoryy). Polska Marynarka Wojenna wydzierżawiła, a ostatecznie odkupiła je od ZSRR w latach 50. XX wieku, aby zmodernizować flotę i zastąpić wysłużone przedwojenne okręty. Nazwy Wicher i Grom nadano im na cześć legendarnych polskich niszczycieli z okresu II wojny światowej, stąd rzymska cyfra “II” w ich oznaczeniach.

Do czego służył ORP Wicher II przed zatopieniem?

ORP Wicher II wszedł do służby pod polską banderą w 1958 roku. Był to okręt o imponujących parametrach – mierzył ponad 120 metrów długości i był uzbrojony w potężne działa artylerii głównej kalibru 130 mm, wyrzutnie torpedowe oraz bomby głębinowe. Przez kilkanaście lat stanowił trzon uderzeniowy polskiej floty, biorąc udział w licznych manewrach sił Układu Warszawskiego na Bałtyku, Morzu Północnym i Atlantyku. Wycofano go ze służby w 1974 roku, gdy technologia rakietowa ostatecznie wyparła klasyczne okręty artyleryjskie.

Jak przebiegała służba ORP Grom II?

Bliźniaczy ORP Grom II rozpoczął służbę w Polsce rok wcześniej, w 1957 roku. Jego zadania były analogiczne do Wichra – ochrona szlaków komunikacyjnych, patrolowanie wód terytorialnych i demonstrowanie siły na akwenie Morza Bałtyckiego. Okręt ten również brał udział w reprezentacyjnych wizytach w zagranicznych portach. Postępujące zużycie mechanizmów i przestarzała konstrukcja doprowadziły do skreślenia go z listy floty w 1973 roku. Oba okręty, pozbawione uzbrojenia i najcenniejszego wyposażenia, czekał podobny los.

Dlaczego zatopiono niszczyciele w helskim porcie?

Złomowanie tak potężnych jednostek było procesem kosztownym i czasochłonnym. Dowództwo Marynarki Wojennej doszło do wniosku, że puste stalowe kadłuby można wykorzystać w znacznie bardziej praktyczny sposób. Port wojenny na Helu od zawsze zmagał się z silnymi prądami i falami Zatoki Puckiej. Potężna masa niszczycieli idealnie nadawała się do stworzenia osłony hydrotechnicznej.

Okręty odholowano na wyznaczone płycizny i celowo osadzono na dnie. Wypełnione balastem, stały się integralną częścią systemu ochrony brzegowej. Przez pierwsze lata po zatopieniu, wraki ORP Wicher II i Grom II na Helu służyły również jako cele ćwiczebne dla jednostek specjalnych oraz wojskowych płetwonurków i strażaków, którzy trenowali na nich akcje ratunkowe i sabotażowe.

Czy można bezpiecznie nurkować na wrakach Wichra i Groma?

Dla środowiska nurkowego w Polsce Bałtyk to wymagający, ale niezwykle satysfakcjonujący akwen. Zatopione niszczyciele przyciągają podwodnych eksploratorów z całego kraju. Nurkowanie na tych jednostkach jest możliwe, ale wymaga odpowiedniego przygotowania i uprawnień.

Ze względu na niewielką głębokość (wraki spoczywają na głębokości od kilku do kilkunastu metrów), są one teoretycznie dostępne nawet dla nurków z podstawowymi certyfikatami (OWD). Należy jednak wziąć pod uwagę specyfikę miejsca. Okręty są mocno zniszczone przez korozję i zimowe sztormy. Pod wodą pełno jest ostrych krawędzi, poszarpanych blach i zwisających elementów konstrukcyjnych. Ponadto bliskość aktywnego portu wojskowego wymaga zachowania ostrożności i sprawdzenia aktualnych przepisów nawigacyjnych w kapitanacie portu.

Co można zobaczyć pod wodą eksplorując te jednostki?

Podwodna wizyta na niszczycielach projektu 30-bis to lekcja historii na żywo. Choć okręty zostały ogołocone z uzbrojenia przed zatopieniem, wciąż zachowały swój militarny charakter. Nurkowie mogą podziwiać potężne wały śrubowe, ogromne stery, pozostałości maszynowni oraz labirynt zrujnowanych korytarzy. Wraki te stały się także domem dla bogatej bałtyckiej fauny i flory. Stalowe burty obrosły omułkami, a w zakamarkach kadłuba chronią się ławice ryb, kraby i węgorze. To dowód na to, jak szybko natura potrafi zaadaptować ingerencję człowieka.

Porównanie techniczne okrętów projektu 30-bis

Aby w pełni zrozumieć skalę tych konstrukcji, warto spojrzeć na twarde dane techniczne. Poniższa tabela prezentuje parametry okrętów z czasów ich aktywnej służby.

Parametr ORP Wicher II ORP Grom II
Projekt 30-bis (Skoryy) 30-bis (Skoryy)
Rok wejścia do służby w MW RP 1958 1957
Wyporność pełna 3066 ton 3066 ton
Długość całkowita 120,5 metra 120,5 metra
Załoga ok. 260 osób ok. 260 osób
Rok wycofania ze służby 1974 1973

Turystyka militarna na Półwyspie Helskim

Obecność zatopionych niszczycieli doskonale wpisuje się w szerszy kontekst Półwyspu Helskiego jako unikalnego skansenu wojskowości. Rejon ten oferuje znacznie więcej niż tylko plażowanie. Turyści odwiedzający Hel mogą zwiedzać stanowiska słynnej Baterii im. Heliodora Laskowskiego, monumentalne schrony Muzeum Obrony Wybrzeża, stanowiska artyleryjskie baterii Schleswig-Holstein oraz pozostałości wojskowych linii kolejowych.

Wraki ORP Wicher II i Grom II na Helu – niezwykła atrakcja militarna nad Bałtykiem, dopełniają ten obraz. Stanowią namacalny, lekko rdzewiejący pomnik techniki morskiej minionej epoki. Zamiast czytać o nich w książkach, można stanąć na brzegu zatoki i na własne oczy ocenić gabaryty okrętów, które kiedyś stanowiły o sile uderzeniowej naszej marynarki.

Bałtyk jest bezlitosny dla stali. Sztormy, lód i sól powoli, ale systematycznie trawią resztki kadłubów. Z każdym rokiem nad wodę wystaje coraz mniej elementów konstrukcyjnych. Jeśli planujesz wizytę na Helu, nie odkładaj spaceru w okolice portu wojennego na później. Zobacz te stalowe kolosy, zanim morze upomni się o nie ostatecznie. Pakuj lornetkę, sprawdzaj mapy nawigacyjne i przekonaj się na własne oczy, jak historia łączy się z surową bałtycką naturą.


Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • 1. Gdzie dokładnie znajdują się wraki Wicher II i Grom II?
    Okręty spoczywają na dnie Zatoki Puckiej, pełniąc funkcję falochronów tuż przy porcie wojennym na Helu. Są widoczne z brzegu oraz z pokładów statków wycieczkowych.
  • 2. Czy można wejść na pokład zatopionych niszczycieli?
    Nie, wchodzenie na wystające z wody fragmenty wraków jest surowo zabronione i skrajnie niebezpieczne ze względu na korozję, ostre krawędzie oraz ryzyko zawalenia się zardzewiałych konstrukcji.
  • 3. Czy do nurkowania na tych wrakach potrzebne są specjalne pozwolenia?
    Nurkowanie w tym rejonie wymaga zgłoszenia i często uzyskania zgody od odpowiednich organów administracji morskiej (Kapitanat Portu Hel), ponieważ wraki leżą w bliskim sąsiedztwie czynnego portu Marynarki Wojennej.
  • 4. Jakiego typu okrętami były Wicher II i Grom II?
    Były to klasyczne okręty artyleryjsko-torpedowe – niszczyciele radzieckiego projektu 30-bis (klasa Skoryy), odkupione przez Polskę w latach 50.
  • 5. Dlaczego okręty zatopiono, a nie oddano na złom?
    Zatopienie potężnych kadłubów u wejścia do portu okazało się tańszym i bardziej praktycznym rozwiązaniem. Kadłuby stworzyły skuteczny falochron chroniący baseny portowe.
  • 6. Kiedy zatopiono te jednostki?
    Okręty zostały wycofane ze służby na początku lat 70. (Grom II w 1973, Wicher II w 1974) i wkrótce potem osadzone na dnie w rejonie portu helskiego.


Bibliografia

1. Muzeum Obrony Wybrzeża na Helu – https://helmuzeum.pl
2. Marynarka Wojenna RP (portal archiwalny) – https://wojsko-polskie.pl
3. Portal Morski – https://portalmorski.pl
4. Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni – https://muzeummw.pl
5. Instytut Pamięci Narodowej – https://ipn.gov.pl